9.lutego, to byl piekny zimowy poranek. Po niespelna 2-godzinnym kimaniu od
5.00 rano pakowalem sie, kapalem, przygotowywalem walowke, ciagle
zastanawiajac sie - czego tym razem zapomnialem? Szybko do samochodu, gaz do
pol-dechy (coby nie wyrzucilo na jakims zakrecie i coby moja Rodzicielka nie
dostala zawalu...) i wreszcie tuz przed 7.00 bylem na Lodzi Fabrycznej.
Sola juz dawno podstawiona, na sasiednim peronie srednio-zatloczony Reymont
juz prawie gotow do odjazdu (a jeden z naszych pierdzi-stolkow powiedzial ze
Reymontem jezdzi tyle osob ile Neptunem, cymbal jeden). Rozgladam sie za
jakims lepszym przedzialem - niestety, wszystkie wagony to MP-ki i to dosc
ordynarne. W koncu zajmuje jeden z wielu pustych przedzialow.
07:05 odjezdza Reymont. Nic sie nie dzieje - tylko konduktor rzuca miechem
"rozmawiajac" z jakims lumpem-kumplem.
07:19 przygotowujemy sie do odjazdu
07:19.30 gwizdek w ustach... Wtem! Na sasiedni peron podstawia sie pospiech
do Wawy [odj. 08:45] Nie bylo by nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, ze
jedna z dwojek to... wagon niemiecki! Bialo-czerwony, chyba przystosowany
dla potrzeb niepelnosprawnych. Niestety, nie zdaze zrobic juz zdjecia bo...
07:20 ODJAZD
do Piotrkowa nic specjalnego sie nie dzieje, pusto, cicho, tylko konduktor
sprawdza bilety. Niestety zaczyna mi nawiewac sniegu do srodka, wiec
zaslonka staje sie recznikiem na oknie...
08:01 p Piotrkow. Od Widzewa nadrobilismy 5 minut.
08:02 na sasiedni tor wtacza sie SU45-074 z... 4xBhp+4xB! Wysiadaja z niego
4 osoby. Ki czort? Czytam na tabliczce "Bialy Lug". Ooooo... Ciekawostka
przyrodnicza.
[Podobno jest to "oslawiony pociag kopalniany", jak powiedzial Robbo]
Dalej znow niewiele interesujacych momentow... Rowniny, snieg, po prawo
bardzo ladny neo-gotycki(?) kosciol. Kolo Kamienska mozna podziwiac
gory...wegla. Mijamy kilka We8a, ale rider sie nie przejmuje [mamy kilka
minut "zwaly"]. Przed Czestochowa kolejna stacja, ktorej nie ma - Wyczerpy
(miedzy Rzerzeczycami a Rudnikami)...
09:01 p Czestochowa Gl. Niestety dworca nie widac...
Do Katowic byc moze cos ciekawego jest, ale ja Slaska nie lubie, poza tym
czas na 2-gie sniadanie i takie tam ;))
10:21 troszke sie denerwuje bo z moich obliczen wynika ze mamy 5-6 minut
spoznienia, a ja mam tylko 10 minut na przesiadke. Co wiecej, wleczemy sie
jakies 30km/h. Za chwile po sasiednim torze przemyka pociag - okazuje sie ze
to wlasnie moj Przemysl-Wroclaw. Grrrr! Ale za chwile on zwalnia, my
przyspieszamy. Potem on nas wyprzedza a my jego, my jego - on nas. Koniec
koncow wjezdzamy rownoczesnie.
10:24 krotka przebiezka z peronu na peron - nawet nie zdazylem poczuc smrodu
z poczekalni ;)))
10:30 odjezdzamy.
Do Gliwic krajobraz bardzo smutny, szaro-szary [Jak Wy mozecie na tym Slasku
zyc?]. Mimo to, wypatruje ciekawostek opisanych przez Andrzeja Massela.
Zgadza sie co do joty, Chorzow Batory [wiadukt wiecej niz potezny!],
wiadukty kolo Rudy Chebzie [gora przebiegala linia Kochlowice-Bytom, dzis
nie ma ani peronow, ani trakcji, tylko kikuty bramek...].
Przed Gliwicami kolejna stacja, ktorej nie ma 8-/ tym razem sa to
"Gliwice-ZNTK".Dojezdzamy do Gliwic, powoli obok torow postojowych.
Stoja zielone dwojki, seria jedynek... czerwono, czerwono, ! Zielono! Ale
to jedynka - naprawde, to byla zielona jedynka!
Pablo, stala wtedy przed GL22, po lewej stronie tego budynku [jadac od
Katowic] - checknij jutro, moze jeszcze sie uchowala.
Kolo Slawecic zjezdzamy na niewlasciwy, konduktor mowi mi, ze to z powodu
torow tylko na stacji, dalej az do Kedzierzyna jest "normalnie". Narzekamy
troche, ze Vmax= ledwo 80/100, ze lokalnie mniej, ze nie ma pieniedzy...
11:39 p Kedzierzyn
Stacja niby wezlowa, ale dosc spokojna, ciekawie za to zapowiadaja pociagi -
wjazd jakies 5 minut wczesniej, zas odjazd zaraz po przyjezdzie skladu. I to
juz. Gdy nadchodzi godzina odjazdu [np. po 15-minutowym postoju] megafony
milcza. 8-)
12:00 Juz powinien wjechac moj 3621 Krakow-Jelenia. Pani jednak zapowiada ze
"jest opozniony o okolo 15 minut". Widac jednak tuz przed Kedzierzynem
dostal kosmicznego kopa, po nie mija 5 minut, jak moj osobowy stoi przy
peronie 8-))). Sklad srednio przyjemny, ale ostatnia dwojka jest lepsza niz
jedynki - miekkie, granatowe siedzenia, widac ze wagon niedawno remontowany
:)))
12:22 Kedzierzyn odjazd. Ciagnie nas SU46-054, spokojnie, bez szarpania -
nie to co w EU07 [Przemysl-Wroclaw] :(( albo ET22-690 [Sola]
Zaczyna sie najciekawszy etap podrozy. Bardzo ladne, po-niemieckie dworce w
Twardawie, Raclawicach, Prudniku... Ech, prosto, funkcjonalne a zarazem
przyciagajace oko budynki. Zero spreju, zero odlazacej farby, tylko surowa
cegla :)))
Szkoda ze teraz sie juz tak nie buduje...
W Raclawicach i Nw.Swietowie puste tory postojowe, slady dawnej swietnosci.
W Nowym Lesie i Nowym Swietowie semafory ksztaltowe :)))
W Nysie mamy juz 20 minut opoznienia, mimo, ze pedzimy 100km/h.
W ogole od Kedzierzyna do Nysy linia ma specyficzny klimat. Ciche stacyjki,
dobrze zachowane dworce, semafory ksztaltowe, krajobraz tez taki
"nie-zwyczajny". Jak dla mnie - nominacja w kategorii "Najbardziej
Klimatyczna Linia Kolejowa" :)))
Niestety za Nysa szlak sie psuje, jedziemy juz tylko 40/60 kmh, w porywach
do 80.
Zaraz za wyjazdem z Nysy odgalezia sie na polnoc kolejna nieuzywana juz
linia.
Kolo Otmuchowa - tamtejsze morze. Rzeczywiscie woda po horyzont niemal.
Wreszcie dojezdzamy do Kamienca. Tam mam prawie godzine. Niestety wszystkie
kasy zamkniete na glucho, nawet biletowa [czyzby przerwa na poobiednia
herbate???], wiec musze ze wszystkimi tobolami lazic.
Rzeczywiscie, cmentarzysko jest ogromne - SP32 [m.in. 068], SP45 [172],
ST43, SU46 i inne. Najsmutniejszy jest fakt, ze czesc z nich [SU46 i SP32]
stoi prawie tuz przy peronach
(
15:14 wjezdza 317 [4xBhp, 1xA, 1 lub 2xB] z Wroclawia. Az nie chce mi sie wierzyc, ale ciagnie go EP08-001 :) Cyk, kolejne foto.
15:20 odjazd z Kamienca. Rownoczesnie odjezdza tez SM42 z kawa do Legnicy. I tu kolejny wyscig - najpierw stonka nas wyprzedza, ale za chwile EU08 p
okazuje na co ja stac i zostawiamy SM daleko w tyle. Ciekawy jest wyjazd z
Kamienca w strone Swidnicy i Jaworzyny - linia najpierw biegnie rownolegle
do linii do Klodzka, potem odbija w lewo, by za chwile minac szlak do
Klodzka, przejezdzajac po wiadukcie :))
15:32 dojezdzamy do Barda Sl., przed mostem na Bystrzycy zwalniamy do 15
km/h. Po prawej, na zboczu duzy palac, niestety nie wiem jaki, ale
zdecydowanie wart byl fotografii, ale nie wykazalem sie refleksem
(
15:45 wjezdzamy do Klodzka, na peronie z drugiej strony czeka juz 8037 do Walbrzycha [SP32-123+2xB] Lok dobrze utrzymany, widac ze dbaja o niego.
15:55 odjazd z Klodzka Gl. niespiesznym "krokiem". Liczne wiadukty z ograniczeniami do 15 km/h na nich sprawiaja, ze mozna sie porozgladac. Ale jakos krajobrazy nie powalaja mnie na kolana - moze dlatego ze zapada juz zmierzch i wszystko jest szaro-szare?
Jednak do Swierkow Dln. [km 33.2] jeszcze coskolwiek widac - ruiny dawnej kopalni kolo Nowej Rudy, opuszczona, senna stacyjka w Ludwikowicach. Niestety tunele sa juz w zasadzie niewidoczne, ostatni [tuz przed Walbrzychem] o maly wlos bym przespal - za oknami juz kompletna ciemnosc.
17:30 przyjezdzamy do Walbrzycha Gl. Tam mam prawie dwie godziny, a nic nie ma do roboty na dworcu - poczekalnia zamknieta z powodu remontu, mozna zanudzic sie na smierc. Wybieram sie wiec na maly rekonesans po torach postojowych i szopie. Na torach znowu kilka(nascie) lokow "na odstrzal" :(, ale przed szopa stoi... Ty45-20! I to pod para ["ogrzewa szope" jak mowi rider]! Maszynista uwija sie wokol parowozu, ogrzewa go to z prawej strony, to z lewej
[Przepraszam za to 100%lamerskie okreslenie, ale ja sie kompletnie nie znam na parowozach, w kazdym razie postawil on kosz z weglem najpierw z lewej strony przy samym "czole" parowozu, potem przestawil na druga strone]
Mi, widzacemu jedynie EU07,ET22, EN57 taki Ty45 wydaje sie byc jakby z innej epoki. Nie wiem ile go ogladalem, ale chyba ze 40 minut. W miedzyczasie ucialem sobie pogawedke z riderem i z czlowiekiem, ktory n
ajpierw siedzial w budce na obrotnicy a potem przyszedl do ridera. Okazalo
sie, ze bodajze nazajutrz ten Ty45 mial jechac na zamowienie do Gorlitz,
Niemcy zamowili kilka kursow.
19:21 wsiadam do 221 Wroclaw-Jelenia. Jeszcze tylko w Marciszowie mijamy
szynobus [ale jaki i skad juz nie widac] i po 13 godzinach laduje o 20:22 w
Jeleniej Gorze.
Dosyc meczaca ona byla, ale warto bylo - zwlaszcza odcinek
Kedzierzyn-Nysa-Kamieniec byl interesujacy. Jesli bedziecie mieli okazje
tamtedy jechac, nie przegapcie jej. Naprawde warto.
To tyle, sorry ze Was tak zmeczylem [ale przeciez nie musieliscie czytac
;) ]
Przed Gliwicami kolejna stacja, ktorej nie ma 8-/ tym razem sa to
"Gliwice-ZNTK".Dojezdzamy do Gliwic, powoli obok torow postojowych.
Stoja zielone dwojki, seria jedynek... czerwono, czerwono, ! Zielono! Ale
to jedynka - naprawde, to byla zielona jedynka!
W ogole od Kedzierzyna do Nysy linia ma specyficzny klimat. Ciche stacyjki,
dobrze zachowane dworce, semafory ksztaltowe, krajobraz tez taki
"nie-zwyczajny". Jak dla mnie - nominacja w kategorii "Najbardziej
Klimatyczna Linia Kolejowa" :)))
Niestety tunele sa juz w zasadzie niewidoczne, ostatni [tuz przed Walbrzychem] o maly wlos bym przespal - za oknami juz kompletna ciemnosc.
Pablo.
| to jedynka - naprawde, to byla zielona jedynka!
Juz gdzies widzialem zielona jedynke... Nie moge sobie teraz przypomniec,
Pozdrawiam
Jacek Wisniewski
Zielona jedynka kursowala swego czasu w EE 5600 i EE 6501 ("Pomorzanin"
Gdynia - Wroclaw - Gdynia).
Jarek D. Stawarz, Gdansk
http://panda.bg.univ.gda.pl/~jareks/pekape
(+48) 501 024817
Zgadza sie co do joty, Chorzow Batory [wiadukt wiecej niz potezny!],
wiadukty kolo Rudy Chebzie [gora przebiegala linia Kochlowice-Bytom, dzis
nie ma ani peronow, ani trakcji, tylko kikuty bramek...].
Przed Gliwicami kolejna stacja, ktorej nie ma 8-/ tym razem sa to
"Gliwice-ZNTK".
Zaraz za wyjazdem z Nysy odgalezia sie na polnoc kolejna nieuzywana juz
linia.
15:32 dojezdzamy do Barda Sl., przed mostem na Bystrzycy zwalniamy do 15
km/h. Po prawej, na zboczu duzy palac, niestety nie wiem jaki, ale
zdecydowanie wart byl fotografii, ale nie wykazalem sie refleksem
Jednak do Swierkow Dln. [km 33.2] jeszcze coskolwiek widac - ruiny dawnej
kopalni kolo Nowej Rudy, opuszczona, senna stacyjka w Ludwikowicach.
Niestety tunele sa juz w zasadzie niewidoczne, ostatni [tuz przed
Walbrzychem] o maly wlos bym przespal - za oknami juz kompletna ciemnosc.
Marek.
: Tunel przed Walbrzychem robi duzo wieksze wrazenie, jak sie do niego wejdzie pieszo. Trzeba miec jednak dobra latarke ;-)
Oczywiscie mowisz o tym lewym tunelu, idac w strone Walbrzycha :-)
Chociaz od nowego rozkladu jazdy moze sie okazac wszystko jedno :-(
Nawiasem mowiac udalo mi sie przejsc ten nieczynny tunel bez latarki.
Bardzo polecam jednak latarke, bo sciany sa osmolone i mocno brudza
ubranie ;-
Pablo.
| Przed Gliwicami kolejna stacja, ktorej nie ma 8-/ tym razem sa to
| "Gliwice-ZNTK".Dojezdzamy do Gliwic, powoli obok torow postojowych.
| Stoja zielone dwojki, seria jedynek... czerwono, czerwono, ! Zielono! Ale
| to jedynka - naprawde, to byla zielona jedynka!Juz gdzies widzialem zielona jedynke... Nie moge sobie teraz przypomniec, ale chyba w jakim Ex/IC/EC. W koncu istotny jest nie kolor wagonu lecz zolty pasek nad oknami ;-)
URGH, chyba 100tny raz pisze, ze te zeielone jedynki to zwykle 112A, ale
po naprawie głównej i modernizacji.
Wesolych Swiat! :))
Wojtek 'Kiefer' Kurzyjamski
UIN: 11367700
[usun PKP.] ;)