PKP "w Europie"


Oglądasz wersję archiwalną wątku "PKP "w Europie"" z forum pl.misc.kolej


Marek Kosmala - 31 Sty 2004, 11:18

Na forum Polskiego Radia (Jedynki konkretnie) pokazał się wątek,
o tytule jak w temacie, którego miejsce powinno być tutaj.
Przytaczam go w całości:

Wczoraj miałem okazję odprowadzć wieczorem kolegę na Dworzec Centralny w
Warszawie. Miał jechać pociąkiem międzynarodowym, którego część była
kierowana do Drezna, a reszta do sudeckich miejscowości wypoczynkowych. Jako
że przybyliśmy na dworzec parę minut wcześniej, a w tym czasie odchodziło z
niego kilka pociągów międzynarodowych, miałe okazję wysłuchać kilku
komunikatów w językach obcych i włos mi się na głowie zjeżył. Pociągi
międzynarodowe sa zapowiadane w czterech językach - po polsu, niemiecku,
angielsku i rosyjsku. I cóż my słyszelim, pszę szanownej publiki? Ano:
- po pierwsze primo - wszystkie nazwy miejscowości, niezależnie od języka
komunikatu, były podawane po polsku; konia z rzędem Niemcowi, który
zrozumie, że "Der Schellzug nach Drezno..." to jest pociąg do miasta, które
ona zna jako Dresden,
- każdy Rosjanin długo się będzie zastanawiał, co to znaczy "Skoryj pojezd
do Drezna...", gdyż po rosyjsku powinno to brzmieć "Skoryj pojezd w
Driezdien...",
- jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",
itd., itp.
Na forum jest kilka osób, które, w szczytnym patriotycznym zamiarze, chcą
nauczyć Europejszyków esperanta. Natomiast PKP podjęła się nie mniej zbożnej
misji nauczenia Europejczyków polskiego nazewnictwa geograficznego.
Kontynuując sposób postępowania PKP będziemy mieli we wszystkich oficjalnych
komunikatach i wypowiedziach przedstawicieli tej prześwietnej instytucji
takie nazwy, jak:
- Akwizgran (Aachen),
- Trewir (Trier),
- Ratyzbona (Regensburg, rzymskie Castra Regina, potem, przez krótki czas
Raetis Bonnium, stąd polskie Ratyzbona)
- Rzym (Roma, Rome),
- Marsylia (Marseille, dawna grecka Massalia),
- Kowno (Kaunas),
- Wilno (Vilnius).
Ciekaw jestem, kto pisał treść komunikatów ogłaszanych ze wszystkich
głośników na dworcu, i kto tę treść weryfikował. Jedno jest pewne - napewno
nie osoby znające języki obce.

Jestem gorącym zwolennikiem używania w języku polskim polskich nazw
geograficznych (Pasawa - Passau, Lipsk - Leipzig, Zwierzyn - Schwerin,
Brenna - Brandenburg, Budziszyn - Bautzen, Żytawa - Zittau), ale bez
przesady - w językach obcych należy używać nazw właściwych danemu językowi -
żaden Anglik nie powie Livorno, lech Leghorn, Goeteborg, lecz Gettisburgh
itd. Jeżeli chcemy, aby szanowano nasz język ojczysty, uszanujmy języki
ojczyste innych ludzi.

Na zakończenie - dlaczego w przypadku pociągu odjeżdżającego do Pragi
Czeskiej (Praha) nie ma komunikatu w języku czeskim? Nie znaleziono
tłumacza? Ja mogę podjąć się przygotowania odpowiednich komunikatów.

Gość: gaja ( 31.01.2004 10:38 )



Tomasz Korycki - 31 Sty 2004, 12:07

zrozumie, że "Der Schellzug nach Drezno..." to jest pociąg do miasta,
które
ona zna jako Dresden,



A co ciekawe pociag ten ma tabliczki wykonane w podobnym schemacie, tj.:

WARSZAWA
Czestochowa, Wroclaw, Zgorzelec/Goerlitz
DREZNO

Zauwazone wczoraj :)


Adam_mb - 31 Sty 2004, 14:57

jedna prosta PKP-owska odpowiedz:

A po co?

;)


Kuba Ginalski - 31 Sty 2004, 15:46

zwrocilem uwage,, jest w megafonie babeczka mowi "DER SCHNELLZUG NACH
DRESDEN" a nie Drezno!

Na forum Polskiego Radia (Jedynki konkretnie) pokazał się wątek,
o tytule jak w temacie, którego miejsce powinno być tutaj.
Przytaczam go w całości:

Wczoraj miałem okazję odprowadzć wieczorem kolegę na Dworzec Centralny w
Warszawie. Miał jechać pociąkiem międzynarodowym, którego część była
kierowana do Drezna, a reszta do sudeckich miejscowości wypoczynkowych.
Jako
że przybyliśmy na dworzec parę minut wcześniej, a w tym czasie odchodziło
z
niego kilka pociągów międzynarodowych, miałe okazję wysłuchać kilku
komunikatów w językach obcych i włos mi się na głowie zjeżył. Pociągi
międzynarodowe sa zapowiadane w czterech językach - po polsu, niemiecku,
angielsku i rosyjsku. I cóż my słyszelim, pszę szanownej publiki? Ano:
- po pierwsze primo - wszystkie nazwy miejscowości, niezależnie od języka
komunikatu, były podawane po polsku; konia z rzędem Niemcowi, który
zrozumie, że "Der Schellzug nach Drezno..." to jest pociąg do miasta,
które
ona zna jako Dresden,
- każdy Rosjanin długo się będzie zastanawiał, co to znaczy "Skoryj pojezd
do Drezna...", gdyż po rosyjsku powinno to brzmieć "Skoryj pojezd w
Driezdien...",
- jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",
itd., itp.
Na forum jest kilka osób, które, w szczytnym patriotycznym zamiarze, chcą
nauczyć Europejszyków esperanta. Natomiast PKP podjęła się nie mniej
zbożnej
misji nauczenia Europejczyków polskiego nazewnictwa geograficznego.
Kontynuując sposób postępowania PKP będziemy mieli we wszystkich
oficjalnych
komunikatach i wypowiedziach przedstawicieli tej prześwietnej instytucji
takie nazwy, jak:
- Akwizgran (Aachen),
- Trewir (Trier),
- Ratyzbona (Regensburg, rzymskie Castra Regina, potem, przez krótki czas
Raetis Bonnium, stąd polskie Ratyzbona)
- Rzym (Roma, Rome),
- Marsylia (Marseille, dawna grecka Massalia),
- Kowno (Kaunas),
- Wilno (Vilnius).
Ciekaw jestem, kto pisał treść komunikatów ogłaszanych ze wszystkich
głośników na dworcu, i kto tę treść weryfikował. Jedno jest pewne -
napewno
nie osoby znające języki obce.

Jestem gorącym zwolennikiem używania w języku polskim polskich nazw
geograficznych (Pasawa - Passau, Lipsk - Leipzig, Zwierzyn - Schwerin,
Brenna - Brandenburg, Budziszyn - Bautzen, Żytawa - Zittau), ale bez
przesady - w językach obcych należy używać nazw właściwych danemu
językowi -
żaden Anglik nie powie Livorno, lech Leghorn, Goeteborg, lecz Gettisburgh
itd. Jeżeli chcemy, aby szanowano nasz język ojczysty, uszanujmy języki
ojczyste innych ludzi.

Na zakończenie - dlaczego w przypadku pociągu odjeżdżającego do Pragi
Czeskiej (Praha) nie ma komunikatu w języku czeskim? Nie znaleziono
tłumacza? Ja mogę podjąć się przygotowania odpowiednich komunikatów.

Gość: gaja ( 31.01.2004 10:38 )

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/



skeler - 31 Sty 2004, 17:04

jesli chodzi o angielska wersje, to w angli zapowiedzi wygladaja troche
inaczej niz to co mozna uslyszec u nas (za to nasze zapowiedzi jest chyba
latwiej zrozumiec obcokrajowcom znajacym tylko angielski ze wszystkich
dostepnych na pkp mozliwosci).
A wogole to komunikaty powinny chyba byc odtwarzane z tasmy, bo teraz to co
slychac przez glosniki z tasmy nie jest ;) W czasie mojej ostatniej wizyty
na dworcu centralnym pani ktora zapowiadala w obcym jezyku jeden z pociagow,
w polowie zdania nagle zamilkla, a po chwili komunikat zostal powtorzony,
ale juz przez inny glos ;) W tle bylo tez slychac inne dzwieki dochodzace z
pomieszczenia w ktorym sie panie spikerki znajdowaly ;)...

Der skoryj pociag nach Praha calling at peron 3...


komp - 31 Sty 2004, 17:14

A wogole to komunikaty powinny chyba byc odtwarzane z tasmy, bo teraz to
co
slychac przez glosniki z tasmy nie jest ;) W czasie mojej ostatniej wizyty
na dworcu centralnym pani ktora zapowiadala w obcym jezyku jeden z
pociagow,
w polowie zdania nagle zamilkla, a po chwili komunikat zostal powtorzony,
ale juz przez inny glos ;) W tle bylo tez slychac inne dzwieki dochodzace
z
pomieszczenia w ktorym sie panie spikerki znajdowaly ;)...



no to chyba świadczy o tym, że jednak jest z nagrania.


BE - 1 Lut 2004, 02:53

| A wogole to komunikaty powinny chyba byc odtwarzane z tasmy,



Na Dworcu Centralnym wszystkie komunikaty sa nagrane w technice cyfrowej i
odtwarzane z cd.

skeler - 1 Lut 2004, 05:34

| w polowie zdania nagle zamilkla, a po chwili komunikat zostal
powtorzony,
| ale juz przez inny glos ;) W tle bylo tez slychac inne dzwieki
dochodzace
z
| pomieszczenia w ktorym sie panie spikerki znajdowaly ;)...

no to chyba świadczy o tym, że jednak jest z nagrania.



no, ale zanim zamilkla, glos zaczal sie jej zalamywac, tak jakby mialy w tym
pokoiku cos bardzo smiesznego - dluzej gadac chyba juz nie mogla, wiec
kolezanka musiala ja podratowac (moze mieli awarie sprzetu z ktorego
odtwarzaja komunikaty?).


Marcin Cerkiewnik - 1 Lut 2004, 14:44


- jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",



Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
"The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
Glowny through Poznan Glowny..."

Kuba Ginalski - 1 Lut 2004, 15:54



| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",

Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
"The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
Glowny through Poznan Glowny..."



NA PEWNO MOJ DROGI NA CENTRALNYM NIE MOWIA "THROUGH" tylko VIA, jestem tego
pewien

JAKUB GINALSKI

--
The beginner SM42 fan.




igor6322.skasuj - 1 Lut 2004, 22:33



| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",

Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
"The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
Glowny through Poznan Glowny..."



Prawidlowo powinno byc: "The IC train "Fredro" on the platform 4 goes to
Wroclaw, the first stop is Poznan then Wroclaw.... Moze byc tez "via" ale
napewni nie "through".


Rafał - 2 Lut 2004, 05:30


(.......)

Na zakończenie - dlaczego w przypadku pociągu odjeżdżającego do Pragi
Czeskiej (Praha) nie ma komunikatu w języku czeskim?



odpowiedz jest prosta :
bo polscy podróżni pospadali by z krzeseł - ze śmiechu :-)))))


Leschek Jeschke - 2 Lut 2004, 06:29


odpowiedz jest prosta :
bo polscy podróżni pospadali by z krzeseł - ze śmiechu :-)))))



???! Nie bardzo rozumiem...


Rafał - 2 Lut 2004, 06:43



| odpowiedz jest prosta :
| bo polscy podróżni pospadali by z krzeseł - ze śmiechu :-)))))

???! Nie bardzo rozumiem...



no wiesz,
dla wiekszosci polaków brzmienie czeskiego jezyka jest po prostu
smieszne ... zreszta odwrotne relacje tez wystepuja.

przykłady

lody - zmrzliny
truskawki - jahody
ziemniaki - brambory
slodycze- cukrovinky
to jest moj chlopak - to je moj frajer
milosc niebianska-laska nebeska
serwetka - cipka

Rafał


Grzegorz Kapusta - 2 Lut 2004, 06:57

lody - zmrzliny
truskawki - jahody
ziemniaki - brambory
slodycze- cukrovinky
to jest moj chlopak - to je moj frajer
milosc niebianska-laska nebeska
serwetka - cipka



I dalej:

zaczarowany flet - zahlastana fifulka
odjazdy autobusów - odchody autobusov
wiewiórka - drevni kocur
teatr narodowy - narodove divadlo
zepsuty - poruhany
gwiazdozbiór - hvezdokupa

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta


Leschek Jeschke - 2 Lut 2004, 07:08


lody - zmrzliny



(...)

No dobra, ale podane przez Ciebie zwroty jakoś słabo kojarzą się z
zapowiadaniem pociągów.

"Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.


Psofometr - 2 Lut 2004, 07:22

Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako


| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",
Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
"The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
Glowny through Poznan Glowny..."



A jak jest, przepraszam, Twoim zdaniem "Wrocław" i "Poznań" po angielsku? A
może łacińskimi nazwami powinni operować? Jeszcze po niemiecku mogliby walić
"Breslau" i "Posen", chociaż IMHO nie powinni.

Marek A. Salwa


Adam Płaszczyca - 2 Lut 2004, 07:35



"Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.



Pravidlovy odchod rychlikovego vlaku  też?
Leschek Jeschke - 2 Lut 2004, 07:39


| "Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup
a
| nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.
Pravidlovy odchod rychlikovego vlaku  też?



Też.


Arkadiusz Kosecki - 2 Lut 2004, 08:34




| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",

| Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
| "The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
| Glowny through Poznan Glowny..."

Prawidlowo powinno byc: "The IC train "Fredro" on the platform 4 goes to
Wroclaw, the first stop is Poznan then Wroclaw.... Moze byc tez "via" ale
napewni nie "through".



IMHO (z tego co zaobserwowalem w Londynie i w Holandii) to raczej uzywa sie
zwrotu "calling at" tudziez "calls at". "Via" tez moze byc, ale to bardziej z
francuskiego (ale i tak kazdy to zrozumie). Natomiast "through" jest IMHO do
bani. Czyli "The Inter City train (nazwa/numer) to Wroclaw Glowny is waiting
at track xx (platform xx). This train is calling at: Poznan Glowny, ...". Co
ciekawe to "through" to jakis oficjalny pekapowski neologizm, slyszalem to tez
na Lodzi Fabrycznej ;)
Co do podawania narodowych nazw, to nie tylko PKP jest tak przywiazane do
wlasnego jezyka, we Francji (konkretnie w Lille) na wyswietlaczach nazwy sa
zawsze po francusku (o ile francuski odpowiednik istnieje) - czyli mamy
"Londres Waterloo, Bruxelles-Midi, Anvers Central, Gand, Courtrai, Bruges,
Ostende, Vintimille", w Paryzu widzialem tez "Cologne (Koeln)". Za to w
glosowych komunikatach obcojezycznych (o ile sa, a jak juz to wlasciwie tylko
po angielsku) uzywa sie  jednak nazw wlasciwych dla jezyka danego kraju.
Belgowie robia podobnie, z taka roznica ze nie zauwazylem w tym kraju
gadaczek, wiec trzeba wiedziec, ze "Rijsel" to "Lille Flandres" (chociaz
czasem napisza po francusku w nawiasie). Zreszta nawiekszym krytykom proponuje
obejrzec odjazd dowolnego BWE ("Warschau", w nawiasie zdaje sie "Warszawa") ;)

Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki


robin hood - 2 Lut 2004, 09:07

a z Gdynii to jezdzi pociag do Kaliningradu. to juz za trudne dla pkp? nie
slyszeli o Krolewcu? alez oni sa niekonsekwentni;)))
BTW czy ktos slyszal jak go zapowiadaja? w koncu to miedzynarodowy:) jest po
niemiecku? jak jest to jak?

kuks - 2 Lut 2004, 11:25

 I dalej:

zaczarowany flet - zahlastana fifulka
odjazdy autobusów - odchody autobusov
wiewiórka - drevni kocur
teatr narodowy - narodove divadlo
zepsuty - poruhany
gwiazdozbiór - hvezdokupa



Pośmiać się zawsze można, ale warto wiedzieć, ze to akurat nieprawda.

W Anglii zawsze jest "calling at", przy czym podaje się nazwy wszystkich
przystanków, zakończonych powtórzeniem nazwy ostatniego. Wyjątkiem są jakieś
kursy osobowe, gdzie przystanków jest mnóstwo. I jeszcze jest "at Platform
xx" a nie inaczej. W Polsce musialoby być "at platform xx, track yy". W
Leeds mówią nietypowo: "Platform xx is for the hh:mm Arriva (nazwa
przewoźnika) service to ..., calling at ...". Bo oficjalnie w całej Brytanii
nie ma "train", tylko jest "service".
W Niemczech przynajmniej od dziesięciu lat mówią: "Meine Damen und Herren,
InterCity xxxxx von ... nach .... über ...". Zwracam uwagę na początek:
Meine Damen und Herren.  

Tylko po co to mówić pekapowi? To jest śmieć kompletnie do wyrzucenia.


Marcin Bohosiewicz - 2 Lut 2004, 13:35



| "Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
| nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.

Pravidlovy odchod rychlikovego vlaku  też?



A nie Pravidelny odchod ?

M.


Zebra (Loca) - 3 Lut 2004, 04:48




| "Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
| nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.

Pravidlovy odchod rychlikovego vlaku  też?



Podobnie jak skupiny, zona chemickiego posypu, pozor vlak, czy
meskanie (opóźnienie).

Pozdrawiam
Alek 'Zebra (Loca)' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!

Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.


Przemysław Kowalik - 3 Lut 2004, 07:00



| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",

| Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
| "The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
| Glowny through Poznan Glowny..."

| Prawidlowo powinno byc: "The IC train "Fredro" on the platform 4 goes to
| Wroclaw, the first stop is Poznan then Wroclaw.... Moze byc tez "via" ale
| napewni nie "through".

IMHO (z tego co zaobserwowalem w Londynie i w Holandii) to raczej uzywa sie
zwrotu "calling at" tudziez "calls at". "Via" tez moze byc, ale to bardziej z
francuskiego (ale i tak kazdy to zrozumie). Natomiast "through" jest IMHO do
bani. Czyli "The Inter City train (nazwa/numer) to Wroclaw Glowny is waiting
at track xx (platform xx). This train is calling at: Poznan Glowny, ...". Co
ciekawe to "through" to jakis oficjalny pekapowski neologizm, slyszalem to tez
na Lodzi Fabrycznej ;)
Co do podawania narodowych nazw, to nie tylko PKP jest tak przywiazane do
wlasnego jezyka, we Francji (konkretnie w Lille) na wyswietlaczach nazwy sa
zawsze po francusku (o ile francuski odpowiednik istnieje) - czyli mamy
"Londres Waterloo, Bruxelles-Midi, Anvers Central, Gand, Courtrai, Bruges,



Bruxelles to IMHO nie jest żaden odpowiednik tylko francuska nazwa tego
miasta.

Ostende, Vintimille", w Paryzu widzialem tez "Cologne (Koeln)". Za to w
glosowych komunikatach obcojezycznych (o ile sa, a jak juz to wlasciwie tylko
po angielsku) uzywa sie  jednak nazw wlasciwych dla jezyka danego kraju.
Belgowie robia podobnie, z taka roznica ze nie zauwazylem w tym kraju
gadaczek, wiec trzeba wiedziec, ze "Rijsel" to "Lille Flandres" (chociaz



O cie choroba, nieźle 8-)

czasem napisza po francusku w nawiasie). Zreszta nawiekszym krytykom proponuje
obejrzec odjazd dowolnego BWE ("Warschau", w nawiasie zdaje sie "Warszawa") ;)



A tam w tym temacie, kiedyś czytałem w necie, że pociągi we Włoszech
jadące do "Monaco", jak nietrudno się domyśleć jadą do Monachium ;-).

A tak bardziej z naszego podwórka, jak się 3mamy nazw oryginalnych, to
mamy z Polski sporo pociągu do Brestu, choć żadnego do Francji ;-)

Przemek


Psofometr - 3 Lut 2004, 07:05

Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako

IMHO (z tego co zaobserwowalem w Londynie i w Holandii) to raczej uzywa sie
zwrotu "calling at" tudziez "calls at".



O ile pamiętam z Warszawy (a dawno tam nie byłem), to pani mówiła właśnie
"calling at", i nie mówiła "to Wiedeń", tylko "to Vienna". Ale mogło się coś
od tego czasu zmienić.

Co do podawania narodowych nazw, to nie tylko PKP jest tak przywiazane do
wlasnego jezyka, we Francji (konkretnie w Lille) na wyswietlaczach nazwy sa
zawsze po francusku



E, na wyświetlaczach to u nas (we Wrocławiu) są po oryginalnemu (Dresden,
Praha, Budapest, Bratislava), natomiast pani mówi "do Drezna, do Pragi, do
Budapesztu, do Bratysławy).

Marek A. Salwa


Arkadiusz Kosecki - 3 Lut 2004, 08:34


Bruxelles to IMHO nie jest żaden odpowiednik tylko francuska nazwa tego
miasta.



Owszem, masz racje, z tym ze to jedna z _dwoch_ rownoprawnych nazw, a tej
drugiej (Brussel-Zuid) w zyciu w Lille nie uslyszysz. Tymczasem w samej
Brukseli dwujezycznosc jest przestrzegana az do granic absurdu :)

| Belgowie robia podobnie, z taka roznica ze nie zauwazylem w tym kraju
| gadaczek, wiec trzeba wiedziec, ze "Rijsel" to "Lille Flandres" (chociaz

O cie choroba, nieźle 8-)



Ba, dworce to pol biedy, w koncu jak sie ma "Rijsel-Flandres" i godzina
odjazdu sie zgadza, no to sie jedzie :)) Gorzej, ze oni kiedys te "Rijsel" tez
na autostradach stawiali, dopiero teraz italikiem dopisuja "Lille"... Zreszta,
kreatywnosc Belgow holenderskojezycznych nie zna granic. Kilka przykladow:
Tournai - Doornik, Mons - Berchen, Liège - Luik :D Ale tak juz nawiasem
mowiac, to niezlym poliglota musi byc podrozujacy do Aachen - poki co
spotkalem nazwy - Aachen, Aken, Aix-la-Chapelle, Akwizgran, Aquisgrana... A
kto wie co jeszcze maja w zanadrzu inne narody :)

A tam w tym temacie, kiedyś czytałem w necie, że pociągi we Włoszech
jadące do "Monaco", jak nietrudno się domyśleć jadą do Monachium ;-).



No to akurat we Francji wyjatkowe szczescie, ze Munich pisza prawie tak samo,
za to wymawiaja "Munik" (na szczescie nie trzeba tego sluchac ;). Podobnie jak
Hambourg (cz. "Ambur") czy Hanovre ("Anowr")... No ale SNCF jest w ogole
kreatywna - z Pais Gare du Nord odjezdza regularnie pociag do nieistniejacej
stacji "Berlin-Hauptbahnhoff" :))

A tak bardziej z naszego podwórka, jak się 3mamy nazw oryginalnych, to
mamy z Polski sporo pociągu do Brestu, choć żadnego do Francji ;-)



A przydalby sie :) A Brest to angielska nazwa Brzescia, dobrze zgaduje? ;)

Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki


Leschek Jeschke - 3 Lut 2004, 09:14


z Pais Gare du Nord odjezdza regularnie pociag do nieistniejacej
stacji "Berlin-Hauptbahnhoff" :))



Ta stacja jak najbardziej istnieje - jest to równoprawna nazwa stacji
Lehrter Bahnhof.
No chyba że chodzi o podwójne "f" na końcu. ;-)


Bartek - 3 Lut 2004, 10:01

| z Pais Gare du Nord odjezdza regularnie pociag do nieistniejacej
| stacji "Berlin-Hauptbahnhoff" :))

Ta stacja jak najbardziej istnieje - jest to równoprawna nazwa stacji
Lehrter Bahnhof.
No chyba że chodzi o podwójne "f" na końcu. ;-)



To z Paryza do Berlina jezdza S-bahny? ;]]
Bo dalekobiezne chyba jeszcze dluuugo nie beda sie tam zatrzymywac.

p.
bartek


Leschek Jeschke - 3 Lut 2004, 10:16


Bo dalekobiezne chyba jeszcze dluuugo nie beda sie tam zatrzymywac.




Hauptbahnhof.


Bartek - 3 Lut 2004, 10:50


Hauptbahnhof.



...albo o niewlasciwym podaniu nazwy stacji - do ktorej ten pociag wcale nie
jezdzi. Zalezy jak na to patrzec. Niewazne.

p.
bartek


Radekx - 7 Lut 2004, 13:56



slyszeli o Krolewcu? alez oni sa niekonsekwentni;)))
BTW czy ktos slyszal jak go zapowiadaja? w koncu to miedzynarodowy:) jest
po
niemiecku? jak jest to jak?



Po niemiecku Kaliningrad to Koenigsberg

Pozdrawiam

 _______________________________________________________

 http://republika.pl//radekx | ICQ 276192912 | GSM (0 - 691) 361 - 268
\______________________Poznań 2004_______________________/


Przemysław Kowalik - 9 Lut 2004, 09:51



[ciach]
| A tak bardziej z naszego podwórka, jak się 3mamy nazw oryginalnych, to
| mamy z Polski sporo pociągu do Brestu, choć żadnego do Francji ;-)

A przydalby sie :)



Do Francji w ogóle czy aqrat do Brestu ;-)? Anyway, kto by tym jeździł -
długo jak nieszczęście i drożej ot najtańszych ofert lotniczych?

A Brest to angielska nazwa Brzescia, dobrze zgaduje? ;)



Angielska też (chociaż spotkałem się też z dłuższą nazwą Brest-Litovsk),
ale to jest zasadniczo chyba trasliteracja z bukw tego co się wymawia
Brjest.

Przemek

Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/




[tabor] Ozn. fabryczne - ozn. PKP
PKP: Pociąg-widmo z pasażerami-widmo
[PR] Usamorządowienie PKP PR - Dziękuję, postoję.
[Gorzów] Nowy hotel przy gorzowskim dworcu PKP
[pr] Warszawa tyłem do WKD, Samorządy przejmują Warszawską Kolej Dojazdową od PKP
[Dolny Śląsk] Władze Jedliny-Zdroju chcą przejąć od PKP nieczynne obiekty kolejowe
[kuj-pom] Rozmowy z PKP o rozkładzie jazdy utknęły w martwym punkcie
  • ken bigley
  • dziewczyna pozna chB3opaka z torunia
  • wtspa gier
  • rozklad jazdy busow lublin
  • oliver dragojevic
  • hata konska
  • osrodek wczasowy mswia swinoujscie
  • index 2560
  • weeler rowery
  • Zbiór wątków z for dyskusyjnych !! Strona Główna