Wczoraj miałem okazję odprowadzć wieczorem kolegę na Dworzec Centralny w
Warszawie. Miał jechać pociąkiem międzynarodowym, którego część była
kierowana do Drezna, a reszta do sudeckich miejscowości wypoczynkowych. Jako
że przybyliśmy na dworzec parę minut wcześniej, a w tym czasie odchodziło z
niego kilka pociągów międzynarodowych, miałe okazję wysłuchać kilku
komunikatów w językach obcych i włos mi się na głowie zjeżył. Pociągi
międzynarodowe sa zapowiadane w czterech językach - po polsu, niemiecku,
angielsku i rosyjsku. I cóż my słyszelim, pszę szanownej publiki? Ano:
- po pierwsze primo - wszystkie nazwy miejscowości, niezależnie od języka
komunikatu, były podawane po polsku; konia z rzędem Niemcowi, który
zrozumie, że "Der Schellzug nach Drezno..." to jest pociąg do miasta, które
ona zna jako Dresden,
- każdy Rosjanin długo się będzie zastanawiał, co to znaczy "Skoryj pojezd
do Drezna...", gdyż po rosyjsku powinno to brzmieć "Skoryj pojezd w
Driezdien...",
- jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",
itd., itp.
Na forum jest kilka osób, które, w szczytnym patriotycznym zamiarze, chcą
nauczyć Europejszyków esperanta. Natomiast PKP podjęła się nie mniej zbożnej
misji nauczenia Europejczyków polskiego nazewnictwa geograficznego.
Kontynuując sposób postępowania PKP będziemy mieli we wszystkich oficjalnych
komunikatach i wypowiedziach przedstawicieli tej prześwietnej instytucji
takie nazwy, jak:
- Akwizgran (Aachen),
- Trewir (Trier),
- Ratyzbona (Regensburg, rzymskie Castra Regina, potem, przez krótki czas
Raetis Bonnium, stąd polskie Ratyzbona)
- Rzym (Roma, Rome),
- Marsylia (Marseille, dawna grecka Massalia),
- Kowno (Kaunas),
- Wilno (Vilnius).
Ciekaw jestem, kto pisał treść komunikatów ogłaszanych ze wszystkich
głośników na dworcu, i kto tę treść weryfikował. Jedno jest pewne - napewno
nie osoby znające języki obce.
Jestem gorącym zwolennikiem używania w języku polskim polskich nazw
geograficznych (Pasawa - Passau, Lipsk - Leipzig, Zwierzyn - Schwerin,
Brenna - Brandenburg, Budziszyn - Bautzen, Żytawa - Zittau), ale bez
przesady - w językach obcych należy używać nazw właściwych danemu językowi -
żaden Anglik nie powie Livorno, lech Leghorn, Goeteborg, lecz Gettisburgh
itd. Jeżeli chcemy, aby szanowano nasz język ojczysty, uszanujmy języki
ojczyste innych ludzi.
Na zakończenie - dlaczego w przypadku pociągu odjeżdżającego do Pragi
Czeskiej (Praha) nie ma komunikatu w języku czeskim? Nie znaleziono
tłumacza? Ja mogę podjąć się przygotowania odpowiednich komunikatów.
Gość: gaja ( 31.01.2004 10:38 )
zrozumie, że "Der Schellzug nach Drezno..." to jest pociąg do miasta,
które
ona zna jako Dresden,
WARSZAWA
Czestochowa, Wroclaw, Zgorzelec/Goerlitz
DREZNO
Zauwazone wczoraj :)
A po co?
;)
Na forum Polskiego Radia (Jedynki konkretnie) pokazał się wątek,
o tytule jak w temacie, którego miejsce powinno być tutaj.
Przytaczam go w całości:Wczoraj miałem okazję odprowadzć wieczorem kolegę na Dworzec Centralny w
Warszawie. Miał jechać pociąkiem międzynarodowym, którego część była
kierowana do Drezna, a reszta do sudeckich miejscowości wypoczynkowych.
Jako
że przybyliśmy na dworzec parę minut wcześniej, a w tym czasie odchodziło
z
niego kilka pociągów międzynarodowych, miałe okazję wysłuchać kilku
komunikatów w językach obcych i włos mi się na głowie zjeżył. Pociągi
międzynarodowe sa zapowiadane w czterech językach - po polsu, niemiecku,
angielsku i rosyjsku. I cóż my słyszelim, pszę szanownej publiki? Ano:
- po pierwsze primo - wszystkie nazwy miejscowości, niezależnie od języka
komunikatu, były podawane po polsku; konia z rzędem Niemcowi, który
zrozumie, że "Der Schellzug nach Drezno..." to jest pociąg do miasta,
które
ona zna jako Dresden,
- każdy Rosjanin długo się będzie zastanawiał, co to znaczy "Skoryj pojezd
do Drezna...", gdyż po rosyjsku powinno to brzmieć "Skoryj pojezd w
Driezdien...",
- jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",
itd., itp.
Na forum jest kilka osób, które, w szczytnym patriotycznym zamiarze, chcą
nauczyć Europejszyków esperanta. Natomiast PKP podjęła się nie mniej
zbożnej
misji nauczenia Europejczyków polskiego nazewnictwa geograficznego.
Kontynuując sposób postępowania PKP będziemy mieli we wszystkich
oficjalnych
komunikatach i wypowiedziach przedstawicieli tej prześwietnej instytucji
takie nazwy, jak:
- Akwizgran (Aachen),
- Trewir (Trier),
- Ratyzbona (Regensburg, rzymskie Castra Regina, potem, przez krótki czas
Raetis Bonnium, stąd polskie Ratyzbona)
- Rzym (Roma, Rome),
- Marsylia (Marseille, dawna grecka Massalia),
- Kowno (Kaunas),
- Wilno (Vilnius).
Ciekaw jestem, kto pisał treść komunikatów ogłaszanych ze wszystkich
głośników na dworcu, i kto tę treść weryfikował. Jedno jest pewne -
napewno
nie osoby znające języki obce.Jestem gorącym zwolennikiem używania w języku polskim polskich nazw
geograficznych (Pasawa - Passau, Lipsk - Leipzig, Zwierzyn - Schwerin,
Brenna - Brandenburg, Budziszyn - Bautzen, Żytawa - Zittau), ale bez
przesady - w językach obcych należy używać nazw właściwych danemu
językowi -
żaden Anglik nie powie Livorno, lech Leghorn, Goeteborg, lecz Gettisburgh
itd. Jeżeli chcemy, aby szanowano nasz język ojczysty, uszanujmy języki
ojczyste innych ludzi.Na zakończenie - dlaczego w przypadku pociągu odjeżdżającego do Pragi
Czeskiej (Praha) nie ma komunikatu w języku czeskim? Nie znaleziono
tłumacza? Ja mogę podjąć się przygotowania odpowiednich komunikatów.Gość: gaja ( 31.01.2004 10:38 )
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -
Der skoryj pociag nach Praha calling at peron 3...
A wogole to komunikaty powinny chyba byc odtwarzane z tasmy, bo teraz to
co
slychac przez glosniki z tasmy nie jest ;) W czasie mojej ostatniej wizyty
na dworcu centralnym pani ktora zapowiadala w obcym jezyku jeden z
pociagow,
w polowie zdania nagle zamilkla, a po chwili komunikat zostal powtorzony,
ale juz przez inny glos ;) W tle bylo tez slychac inne dzwieki dochodzace
z
pomieszczenia w ktorym sie panie spikerki znajdowaly ;)...
| A wogole to komunikaty powinny chyba byc odtwarzane z tasmy,
| w polowie zdania nagle zamilkla, a po chwili komunikat zostal
powtorzony,
| ale juz przez inny glos ;) W tle bylo tez slychac inne dzwieki
dochodzace
z
| pomieszczenia w ktorym sie panie spikerki znajdowaly ;)...no to chyba świadczy o tym, że jednak jest z nagrania.
- jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",
| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
"The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
Glowny through Poznan Glowny..."
JAKUB GINALSKI
--
The beginner SM42 fan.
| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
"The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
Glowny through Poznan Glowny..."
(.......)
Na zakończenie - dlaczego w przypadku pociągu odjeżdżającego do Pragi
Czeskiej (Praha) nie ma komunikatu w języku czeskim?
odpowiedz jest prosta :
bo polscy podróżni pospadali by z krzeseł - ze śmiechu :-)))))
| odpowiedz jest prosta :
| bo polscy podróżni pospadali by z krzeseł - ze śmiechu :-)))))???! Nie bardzo rozumiem...
przykłady
lody - zmrzliny
truskawki - jahody
ziemniaki - brambory
slodycze- cukrovinky
to jest moj chlopak - to je moj frajer
milosc niebianska-laska nebeska
serwetka - cipka
Rafał
lody - zmrzliny
truskawki - jahody
ziemniaki - brambory
slodycze- cukrovinky
to jest moj chlopak - to je moj frajer
milosc niebianska-laska nebeska
serwetka - cipka
zaczarowany flet - zahlastana fifulka
odjazdy autobusów - odchody autobusov
wiewiórka - drevni kocur
teatr narodowy - narodove divadlo
zepsuty - poruhany
gwiazdozbiór - hvezdokupa
Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta
lody - zmrzliny
No dobra, ale podane przez Ciebie zwroty jakoś słabo kojarzą się z
zapowiadaniem pociągów.
"Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.
| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",
Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
"The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
Glowny through Poznan Glowny..."
Marek A. Salwa
"Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.
| "Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup
a
| nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.
Pravidlovy odchod rychlikovego vlaku też?
| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",| Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
| "The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
| Glowny through Poznan Glowny..."Prawidlowo powinno byc: "The IC train "Fredro" on the platform 4 goes to
Wroclaw, the first stop is Poznan then Wroclaw.... Moze byc tez "via" ale
napewni nie "through".
Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki
zaczarowany flet - zahlastana fifulka
odjazdy autobusów - odchody autobusov
wiewiórka - drevni kocur
teatr narodowy - narodove divadlo
zepsuty - poruhany
gwiazdozbiór - hvezdokupa
W Anglii zawsze jest "calling at", przy czym podaje się nazwy wszystkich
przystanków, zakończonych powtórzeniem nazwy ostatniego. Wyjątkiem są jakieś
kursy osobowe, gdzie przystanków jest mnóstwo. I jeszcze jest "at Platform
xx" a nie inaczej. W Polsce musialoby być "at platform xx, track yy". W
Leeds mówią nietypowo: "Platform xx is for the hh:mm Arriva (nazwa
przewoźnika) service to ..., calling at ...". Bo oficjalnie w całej Brytanii
nie ma "train", tylko jest "service".
W Niemczech przynajmniej od dziesięciu lat mówią: "Meine Damen und Herren,
InterCity xxxxx von ... nach .... über ...". Zwracam uwagę na początek:
Meine Damen und Herren.
Tylko po co to mówić pekapowi? To jest śmieć kompletnie do wyrzucenia.
| "Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
| nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.Pravidlovy odchod rychlikovego vlaku też?
M.
| "Vlak" jeszcze śmieszy jedynie dzikusów z głębokiej prowincji, a "vystup a
| nastup" przestaną być dziwne najpóźniej po drugiej zapowiedzi.Pravidlovy odchod rychlikovego vlaku też?
Pozdrawiam
Alek 'Zebra (Loca)' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!
Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek[at]rower[dot]com.
| - jaki Angol zdoła się połapać, że komuniakt "The express train to
| Wiedeń..." to "The express train to Vienna...",| Tak, dzis mialem okazje posluchac zapowiedzi IC Fredro na WC. Fajne:
| "The train on the platform 4 is the intercity train Fredro to Wroclaw
| Glowny through Poznan Glowny..."| Prawidlowo powinno byc: "The IC train "Fredro" on the platform 4 goes to
| Wroclaw, the first stop is Poznan then Wroclaw.... Moze byc tez "via" ale
| napewni nie "through".IMHO (z tego co zaobserwowalem w Londynie i w Holandii) to raczej uzywa sie
zwrotu "calling at" tudziez "calls at". "Via" tez moze byc, ale to bardziej z
francuskiego (ale i tak kazdy to zrozumie). Natomiast "through" jest IMHO do
bani. Czyli "The Inter City train (nazwa/numer) to Wroclaw Glowny is waiting
at track xx (platform xx). This train is calling at: Poznan Glowny, ...". Co
ciekawe to "through" to jakis oficjalny pekapowski neologizm, slyszalem to tez
na Lodzi Fabrycznej ;)
Co do podawania narodowych nazw, to nie tylko PKP jest tak przywiazane do
wlasnego jezyka, we Francji (konkretnie w Lille) na wyswietlaczach nazwy sa
zawsze po francusku (o ile francuski odpowiednik istnieje) - czyli mamy
"Londres Waterloo, Bruxelles-Midi, Anvers Central, Gand, Courtrai, Bruges,
Ostende, Vintimille", w Paryzu widzialem tez "Cologne (Koeln)". Za to w
glosowych komunikatach obcojezycznych (o ile sa, a jak juz to wlasciwie tylko
po angielsku) uzywa sie jednak nazw wlasciwych dla jezyka danego kraju.
Belgowie robia podobnie, z taka roznica ze nie zauwazylem w tym kraju
gadaczek, wiec trzeba wiedziec, ze "Rijsel" to "Lille Flandres" (chociaz
czasem napisza po francusku w nawiasie). Zreszta nawiekszym krytykom proponuje
obejrzec odjazd dowolnego BWE ("Warschau", w nawiasie zdaje sie "Warszawa") ;)
A tak bardziej z naszego podwórka, jak się 3mamy nazw oryginalnych, to
mamy z Polski sporo pociągu do Brestu, choć żadnego do Francji ;-)
Przemek
IMHO (z tego co zaobserwowalem w Londynie i w Holandii) to raczej uzywa sie
zwrotu "calling at" tudziez "calls at".
Co do podawania narodowych nazw, to nie tylko PKP jest tak przywiazane do
wlasnego jezyka, we Francji (konkretnie w Lille) na wyswietlaczach nazwy sa
zawsze po francusku
Marek A. Salwa
Bruxelles to IMHO nie jest żaden odpowiednik tylko francuska nazwa tego
miasta.
| Belgowie robia podobnie, z taka roznica ze nie zauwazylem w tym kraju
| gadaczek, wiec trzeba wiedziec, ze "Rijsel" to "Lille Flandres" (chociazO cie choroba, nieźle 8-)
A tam w tym temacie, kiedyś czytałem w necie, że pociągi we Włoszech
jadące do "Monaco", jak nietrudno się domyśleć jadą do Monachium ;-).
A tak bardziej z naszego podwórka, jak się 3mamy nazw oryginalnych, to
mamy z Polski sporo pociągu do Brestu, choć żadnego do Francji ;-)
Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki
z Pais Gare du Nord odjezdza regularnie pociag do nieistniejacej
stacji "Berlin-Hauptbahnhoff" :))
| z Pais Gare du Nord odjezdza regularnie pociag do nieistniejacej
| stacji "Berlin-Hauptbahnhoff" :))Ta stacja jak najbardziej istnieje - jest to równoprawna nazwa stacji
Lehrter Bahnhof.
No chyba że chodzi o podwójne "f" na końcu. ;-)
p.
bartek
Bo dalekobiezne chyba jeszcze dluuugo nie beda sie tam zatrzymywac.
Hauptbahnhof.
p.
bartek
slyszeli o Krolewcu? alez oni sa niekonsekwentni;)))
BTW czy ktos slyszal jak go zapowiadaja? w koncu to miedzynarodowy:) jest
po
niemiecku? jak jest to jak?
Pozdrawiam
_______________________________________________________
http://republika.pl//radekx | ICQ 276192912 | GSM (0 - 691) 361 - 268
\______________________Poznań 2004_______________________/
[ciach]
| A tak bardziej z naszego podwórka, jak się 3mamy nazw oryginalnych, to
| mamy z Polski sporo pociągu do Brestu, choć żadnego do Francji ;-)A przydalby sie :)
A Brest to angielska nazwa Brzescia, dobrze zgaduje? ;)
Przemek
Pozdrowienia
Arkadiusz Kosecki--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/