Kolejarze protestują przeciwko fatalnym rozkładom jazdy
mid
2007-02-11, ostatnia aktualizacja 2007-02-11 18:11
Na dworcach PKP w woj. lubuskim pojawiły się flagi "Solidarności".
Związkowcy sygnalizują, że nie podoba im się obecny rozkład jazdy pociągów.
http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3911186
- Czas skończyć z tym, że wszystko chwalimy. Zarząd Przewozów Regionalnych
narzuca rozkład, który ani trochę nie jest dogodny dla pasażera, tylko dla
pana dyrektora. Ten, który wszedł 10 grudnia był zły. Po zmianach 1 lutego
jeszcze gorszy. Jest w nim masę absurdów. Trzeba choćby przywrócić pociągi
na między Zieloną Górą a Rzepinem - mówi Zbigniew Spurgiasz, przewodniczący
"S". w Lubuskim Zakładzie Przewozów Regionalnych. Do Grzegorza Dwojaka,
dyrektora LZPR dotarł już list z protestem. - Flagi zazwyczaj oznaczają, że
dzieje się coś złego. Na szczęście jutro mamy spotkanie z dyrekcją. Mamy
nadzieję, że wreszcie uda nam się ustalić coś rozsądnego - mówi Spurgiasz.
- Jeśli propozycje zmian będą dobre, jesteśmy w stanie je przyjąć - mówi
Grzegorz Dwojak.
Przypomnijmy. 10 grudnia wszedł w życie nowy rozkład jazdy. Jednak na
początku lutego PKP wykreśliło z mapy kolejowej ok. 20 połączeń. Jak dotąd
PKP nie podpisało z Urzędem Marszałkowskim umów, które regulowałyby przewozy
w regionie. Wszystko dlatego, że PKP żądało więcej dopłat, niż urząd mógł
zaoferować.
jeszcze gorszy. Jest w nim masę absurdów. Trzeba choćby przywrócić pociągi
na między Zieloną Górą a Rzepinem - mówi Zbigniew Spurgiasz,
przewodniczący "S". w Lubuskim Zakładzie Przewozów Regionalnych. Do
Grzegorza Dwojaka,
| Trzeba choćby przywrócić pociągi na między Zieloną Górą a Rzepinem - mówi
| Zbigniew Spurgiasz, przewodniczący "S". w Lubuskim Zakładzie Przewozów
| Regionalnych. Do Grzegorza Dwojaka,Ten pan dojeżdza z tamtej strony?
- w (C) od 8:40 do 18:30 z Kostrzyna do Gorzowa nie odjezdża żaden pociąg
osobowy (o 9:12 jest jeszcze pospieszny), a z powodu awari SA108, ostatnim
pociągiem z Kostrzyna do Gorzowa jest Chełmianin o 9:12, reszta KKA.
Zliwidowano jednoczesnie pociągi, które obsługiwane byly SA i do których
ciezko było wsiąść, a gdy byla KKA ludzi było tak dużo, ze odsylano ich na
poc. pospieszne.
- w 2005 roku uruchomiono z wielką pompą połączenia Gorzów-Zielona Góra,
mówiono o tym szeroko w lokalnych mediach (ze "po raz pierwszy od 15 lat
znów mamy takie połaczenie"), od lutego zostało po nich wspomnienie. W
dodatku Hafas bredzi tu
http://www.rozklad.pkp.pl/bin/traininfo.exe/pn/849363/439073/193582/1... i
tu
http://www.rozklad.pkp.pl/bin/traininfo.exe/pn/127974/198609/551646/2...
bo poc. ten zostaly odwolane jedynie na odc. Zbąszynek-Zielona Góra.
- pociągi na odc. Rzepin-Kostrzyn jeżdżą na zasadzie 2 rano, 2 popołudniu,
dzięki czemu mamy dziurę od 7 do 16.
- ostatni poc. z Żar do Zielonej Góry w (D) odjezdza o 13:14.
- ostatni poc. z Niegosławic do Żagania w (D) odjezdza o 12:22.
- ostatni poc. do Niegosławic z Żagania w (D) przyjezdza o 12:17
- w (C) na Żary-Węgliniec kursuje tylko 1 para poc. (ale trzeba przyznać, ze
jest swietne polaczenie Zielona Góra (15:55) - Wegliniec (17:58/18:09) -
Jelenia Góra (19:46/20:03) - Szklarska Poręba (21:10).
Wnioski - działania na zasadzie: reaktywujemy Niegosławice, po to by po 1,5
miesiąca zepsuć ofertę, są kompletnie bez sensu. Likwiduje się pociągi na
SA - pada mit, że szynobusy=eldorado i całe te zapewnienia, ze "gdy bedą
szynobusy, będzie lepiej" są nic nie warte. Szkoda, ze województwo, które w
ostatnich latach raczej niczego nie psuło w tak krótkim okresie popsuło tak
dużo.
- w (C) od 8:40 do 18:30 z Kostrzyna do Gorzowa nie odjezdża żaden pociąg
osobowy (o 9:12 jest jeszcze pospieszny), a z powodu awari SA108,
ostatnim pociągiem z Kostrzyna do Gorzowa jest Chełmianin o 9:12, reszta
KKA. Zliwidowano jednoczesnie pociągi, które obsługiwane byly SA i do
których ciezko było wsiąść, a gdy byla KKA ludzi było tak dużo, ze
odsylano ich na poc. pospieszne.
- w 2005 roku uruchomiono z wielką pompą połączenia Gorzów-Zielona Góra,
mówiono o tym szeroko w lokalnych mediach (ze "po raz pierwszy od 15 lat
znów mamy takie połaczenie"), od lutego zostało po nich wspomnienie. W
dodatku Hafas bredzi tu
http://www.rozklad.pkp.pl/bin/traininfo.exe/pn/849363/439073/193582/1... i
tu
http://www.rozklad.pkp.pl/bin/traininfo.exe/pn/127974/198609/551646/2...
bo poc. ten zostaly odwolane jedynie na odc. Zbąszynek-Zielona Góra.
- pociągi na odc. Rzepin-Kostrzyn jeżdżą na zasadzie 2 rano, 2 popołudniu,
dzięki czemu mamy dziurę od 7 do 16.
- ostatni poc. z Żar do Zielonej Góry w (D) odjezdza o 13:14.
- ostatni poc. z Niegosławic do Żagania w (D) odjezdza o 12:22.
- ostatni poc. do Niegosławic z Żagania w (D) przyjezdza o 12:17
- w (C) na Żary-Węgliniec kursuje tylko 1 para poc. (ale trzeba przyznać,
ze jest swietne polaczenie Zielona Góra (15:55) - Wegliniec
(17:58/18:09) - Jelenia Góra (19:46/20:03) - Szklarska Poręba (21:10).Wnioski - działania na zasadzie: reaktywujemy Niegosławice, po to by po
1,5 miesiąca zepsuć ofertę, są kompletnie bez sensu. Likwiduje się pociągi
na SA - pada mit, że szynobusy=eldorado i całe te zapewnienia, ze "gdy
bedą szynobusy, będzie lepiej" są nic nie warte. Szkoda, ze województwo,
które w ostatnich latach raczej niczego nie psuło w tak krótkim okresie
popsuło tak dużo.--
Lucjan Jeziorny
Szkoda, ze województwo, które w ostatnich latach raczej niczego nie psuło
w tak krótkim okresie popsuło tak dużo.
| Szkoda, ze województwo, które w ostatnich latach raczej niczego nie psuło
| w tak krótkim okresie popsuło tak dużo.Czyli Twoim zdaniem to Województwo psuje?
miesiąca zepsuć ofertę, są kompletnie bez sensu. Likwiduje się pociągi na
SA - pada mit, że szynobusy=eldorado i całe te zapewnienia, ze "gdy bedą
szynobusy, będzie lepiej" są nic nie warte. Szkoda, ze województwo, które
w
ostatnich latach raczej niczego nie psuło w tak krótkim okresie popsuło
tak
dużo.
to niech w końcu PKP zacznie szukać oszczędności u siebie. Ot. choćby
zwalniając 55 letnie panie, które mogą przejść na świadczenie
przedemerytalne.
| Szkoda, ze województwo, które w ostatnich latach raczej niczego nie psuło
| w tak krótkim okresie popsuło tak dużo.Czyli Twoim zdaniem to Województwo psuje?
- w (C) na Żary-Węgliniec kursuje tylko 1 para poc. (ale trzeba przyznać, ze
jest swietne polaczenie Zielona Góra (15:55) - Wegliniec (17:58/18:09) -
Jelenia Góra (19:46/20:03) - Szklarska Poręba (21:10).
A nie? Z PKP trzeba krótko - nie ma pociągów, nie ma dotacji.
A nie zabawy, że oni wytna to i to, a za rok zawołają jeszcze więcej bo
koszty stałe przełożą się na pozostałe pociągi.
A PR jak się boi o dotację na pociągi to powinna wyznaczyć datę po której
dotacja się skończy i wtedy zatrzymać wszystko deficytowe, a nie bez
uzgodnień ciąć pociągi. Dla mnie śmiesznym jest, że samorząd przeszedł nad
tym do porządku dziennego - w parsie nie walczy się z PKP, więc UM
ugruntowuje pasażerów, że już po sprawie, a kolejarze sami musieli się wziąć
za protesty...
No chyba, że PKP zapowiadało likwidacje, ale UM wierząc w swoje siły
negocjacyjne do kończ nie zaproponował swoich cięć i rozkładu po cięciach ?
W sprawie kuj-pom co chwilę można coś wyczytać w prasie, mam nadzieję że w
czynach są tak samo dobrzy.
Mick M.
Aż dziwne, że likwidując różne pociągi zostawili parę do/z Ruszowa w D. Na
pewno ma mniejszą frekwencję niż wiele innych uwalonych.
| A nie? Z PKP trzeba krótko - nie ma pociągów, nie ma dotacji.
| A nie zabawy, że oni wytna to i to, a za rok zawołają jeszcze więcej bo
| koszty stałe przełożą się na pozostałe pociągi.I to byłoby właściwe podejście - nie może przewoźnik decydować za UM !
Tylko że UM boi się protestów społecznych przy braku pociągów jeżeliby tak
sprawę postawili.
Aż dziwne, że likwidując różne pociągi zostawili parę do/z Ruszowa w D. Na
pewno
ma mniejszą frekwencję niż wiele innych uwalonych.
| A nie zabawy, że oni wytna to i to, a za rok zawołają jeszcze więcej bo
| koszty stałe przełożą się na pozostałe pociągi.I to byłoby właściwe podejście - nie może przewoźnik decydować za UM !
Dla mnie śmiesznym jest, że samorząd przeszedł nad tym do porządku
dziennego - w parsie nie walczy się z PKP, więc UM ugruntowuje pasażerów,
że już po sprawie, a kolejarze sami musieli się wziąć za protesty...
Cięcia odbyły się w pośpiechu i "na kolanie" pod kątem obiegów niż
zdrowego
rozsądku.
Propozycją UM było pozostawienie rozkładu bez cięć i na spokojnie
dostosowanie go do możliwości finansowych od 1 czerwca. W czerwcu
przychodzi
drugi SA133, którym zastąpi sie kilka par na Kostrzyn - Krzyż, co da spore
oszczędnośći. Wiosną 2008 przyjdzie kolejny SA133, którym zastąpi się
ostatnie składy na ostbahnie. Wówczas PKP PR zaoszczędzi na tym o wiele
więcej niż im teraz brakuje. Niestety PKP PR nie patrzy perspektywicznie i
nie liczy tego w ten sposób.
To, że na grupie nie są wklejane newsy nie znaczy, że nie toczą się
negocjace.
Po za tym w Wyborczej i Lubuskiej co pare dni jest coś na ten temat.
Wczoraj też było.
Dla mnie śmiesznym jest, że samorząd przeszedł nad
tym do porządku dziennego - w parsie nie walczy się z PKP, więc UM
ugruntowuje pasażerów, że już po sprawie, a kolejarze sami musieli się
W sprawie kuj-pom co chwilę można coś wyczytać w prasie,
Mirosława Dulat 2007-02-14, ostatnia aktualizacja 2007-02-14 20:00
Są duże szanse, że część zlikwidowanych połączeń kolejowych w województwie
lubuskim będzie przywrócona
W ub. tygodniu związkowcy z kolei zasygnalizowali władzom PKP, że nie podoba
im się rozkład jazdy pociągów. Na dworcach w całym województwie pojawiły się
flagi "Solidarności". Przypomnijmy: 10 grudnia wszedł w życie nowy rozkład
jazdy. Jednak na początku lutego PKP wykreśliło z mapy kolejowej ok. 20
połączeń. Jak dotąd, PKP nie podpisało z Urzędem Marszałkowskim umów, które
regulowałyby przewozy w regionie. Wszystko dlatego, że PKP żądało więcej
dopłat, niż urząd mógł zaoferować.
Od wtorku trwają rozmowy nad nowym rozkładem. Do dyskusji zaproszeni zostali
również związkowcy. Urząd Marszałkowski przedstawił propozycję nowego
rozkładu. - Zmodyfikowaliśmy około 40 proc. połączeń. Według naszych
ekspertów zmiany będą bardziej korzystne dla pasażerów niż obecny rozkład -
mówi Piotr Tykwiński, dyrektor Departamentu Gospodarki w Urzędzie
Marszałkowskim. - Przez najbliższe dwa tygodnie będą trwały analizy
zaproponowanego rozkładu - mówi Grzegorz Dwojak, dyrektor Lubuskiego Zakładu
Przewozów Regionalnych. Kolejarze wyliczą również koszty połączeń. Muszą się
one zmieścić w kwocie 20,2 mln zł, bo taką sumę marszałek przeznaczył na
dofinansowanie kolei. Jeśli uda się zatwierdzić zmieniony rozkład, wejdzie on
w życie prawdopodobnie w czerwcu. Bliższy możliwy termin to marzec.
Jednak w marcu obowiązują jeszcze umowy PKP z Polskimi Liniami Kolejowymi. Za
wszystkie korekty z trakcie trwania tej umowy trzeba dodatkowo zapłacić.
Zatem może się okazać, że szybka zmiana rozkładu w marcu wcale nie będzie
korzystna.
Również w marcu rozpoczną się prace nad rozkładem, który będzie obowiązywał w
2008 r.
Szykują się kolejne zmiany w rozkładzie jazdy PKP
Mirosława Dulat
2007-02-14, ostatnia aktualizacja 2007-02-14 20:00
Są duże szanse, że część zlikwidowanych połączeń kolejowych w województwie
lubuskim będzie przywrócona
http://miasta.gazeta.pl/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3919243
W ub. tygodniu związkowcy z kolei zasygnalizowali władzom PKP, że nie podoba
im się rozkład jazdy pociągów. Na dworcach w całym województwie pojawiły się
flagi "Solidarności". Przypomnijmy: 10 grudnia wszedł w życie nowy rozkład
jazdy. Jednak na początku lutego PKP wykreśliło z mapy kolejowej ok. 20
połączeń. Jak dotąd, PKP nie podpisało z Urzędem Marszałkowskim umów, które
regulowałyby przewozy w regionie. Wszystko dlatego, że PKP żądało więcej
dopłat, niż urząd mógł zaoferować.
Od wtorku trwają rozmowy nad nowym rozkładem. Do dyskusji zaproszeni zostali
również związkowcy. Urząd Marszałkowski przedstawił propozycję nowego
rozkładu. - Zmodyfikowaliśmy około 40 proc. połączeń. Według naszych
ekspertów zmiany będą bardziej korzystne dla pasażerów niż obecny rozkład -
mówi Piotr Tykwiński, dyrektor Departamentu Gospodarki w Urzędzie
Marszałkowskim. - Przez najbliższe dwa tygodnie będą trwały analizy
zaproponowanego rozkładu - mówi Grzegorz Dwojak, dyrektor Lubuskiego Zakładu
Przewozów Regionalnych. Kolejarze wyliczą również koszty połączeń. Muszą się
one zmieścić w kwocie 20,2 mln zł, bo taką sumę marszałek przeznaczył na
dofinansowanie kolei. Jeśli uda się zatwierdzić zmieniony rozkład, wejdzie
on w życie prawdopodobnie w czerwcu. Bliższy możliwy termin to marzec.
Jednak w marcu obowiązują jeszcze umowy PKP z Polskimi Liniami Kolejowymi.
Za wszystkie korekty z trakcie trwania tej umowy trzeba dodatkowo zapłacić.
Zatem może się okazać, że szybka zmiana rozkładu w marcu wcale nie będzie
korzystna.
Również w marcu rozpoczną się prace nad rozkładem, który będzie obowiązywał
w 2008 r.
| Dla mnie śmiesznym jest, że samorząd przeszedł nad
| tym do porządku dziennego - w parsie nie walczy się z PKP, więc UM
| ugruntowuje pasażerów, że już po sprawie, a kolejarze sami musieli się
wziąć za protesty...
Jednak w marcu obowiązują jeszcze umowy PKP z Polskimi Liniami Kolejowymi.
Za
wszystkie korekty z trakcie trwania tej umowy trzeba dodatkowo zapłacić.
Zatem może się okazać, że szybka zmiana rozkładu w marcu wcale nie będzie
korzystna.
Za niedotrzymanie zamówionego rozkładu to powinni teraz dostać mniej kasy, a
nie 20 mln...
Mick M.
Czy przewoźnik rozlicza się z pieniędzy, które zaoszczędza puszczając
tygodniami rozklekotanego Autosana zamiast szynobusa na Gorzów -
Kostrzyn, czy Gorzów - Międzyrzecz? Bo chyba nie chcecie mi wmówić, że
KKA kosztuje tyle samo.