(pyt) pociąg Hitlera na Opolszczyźnie (IX 1939)


Oglądasz wersję archiwalną wątku "(pyt) pociąg Hitlera na Opolszczyźnie (IX 1939)" z forum pl.misc.kolej


tomasz morrus - 23 Lis 2008, 02:28

Czy ktoś może wie,gdzie dokładnie był pociąg Hitlera w czasie Kampanii
Wrześniowej? Czytałem kiedyś w NTO o pobycie pociągu w tym czasie w JEŁOWEJ
na trasie Opole- Kluczbork (9-10 września? może trochę wcześniej).Na jakich
innych stacjach Opolszczyzny był we wrześniu 1939 roku?

Pozdrawiam

Tomasz Morrus



tomasz morrus - 24 Lis 2008, 06:20

Ewentualnie w jakiej publikacji( stronie internetowej) można znależć jakieś
informacje na ten temat?

pozdrawiam

Tomasz Morrus


Ania Ostrowska - 24 Lis 2008, 09:51


Czy ktoś może wie,gdzie dokładnie był pociąg Hitlera w czasie Kampanii
Wrześniowej? Czytałem kiedyś w NTO o pobycie pociągu w tym czasie w JEŁOWEJ
na trasie Opole- Kluczbork (9-10 września? może trochę wcześniej).Na jakich
innych stacjach Opolszczyzny był we wrześniu 1939 roku?



Więc tak... :-)

4 września 1939 r. - przyjazd pociągu Hitlera (Amerika) do Połczyna
Zdroju
4-5 września - Piła
5-9 września - Borne Sulinowo
9-12 września - Jełowa
12-17 września - Gogolin
18 września (lub 17 - nie jestem pewna) - odjazd do Godętowa k.
Lęborka przez: Wrocław, Frankfurt nad Odrą, Kostrzyn, Stargard, Gdańsk
18-26 września - Godętów k. Lęborka
26 września - odjazd do Berlina

A to wszystko - na podstawie wpisów z tego forum. Ewentualnie proszę o
sprawdzenie.

http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?f=46&t=76968
http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?t=73815

Tak nawiasem... dzięki za to pytanie, zmobilizowało mnie do
poszukiwań. Tym bardziej, że dotyczy to (częściowo) mojej ulubionej
linii...

Ania

www.kluczbork-opole.prv.pl
www.okoko.go.pl


Ania Ostrowska - 24 Lis 2008, 10:03


odjazd do Godętowa k.
Lęborka przez: Wrocław, Frankfurt nad Odrą, Kostrzyn, Stargard, Gdańsk
18-26 września - Godętów k. Lęborka
26 września - odjazd do Berlina



Mała poprawka:
- nie Godętów, a Godętowo
- wycofuję się z Gdańska (nie jechał przez Gd.)

Pa :-)



tomasz morrus - 24 Lis 2008, 13:08

Bardzo dziękuję za wszystkie informacje.

Mam jeszcze jedno pytanie:

 W jaki sposób "America" dotarła z Bornego Sulinowa do Jełowy?  Od strony
Opola (tędy byłoby chyba bliżej) czy od Kluczborka ( ewentualnie Namysłowa)?

Serdecznie pozdrawiam

Tomasz Morrus


marek - 24 Lis 2008, 19:35






odjazd do Godętowa k.
Lęborka przez: Wrocław, Frankfurt nad OdrÂą, Kostrzyn, Stargard, Gdańsk
18-26 wrzeÂśnia - Godętów k. Lęborka
26 wrzeÂśnia - odjazd do Berlina



Mała poprawka:
- nie Godętów, a Godętowo
- wycofuję się z Gdańska (nie jechał przez Gd.)

a, to czym dojechal do Gdanska? Odbieral przeciez parade z Forsterem i
ogladal Westerplatte?

marek


.B:artek. - 25 Lis 2008, 03:04

marek wyskrobał(a):

a, to czym dojechal do Gdanska? Odbieral przeciez parade z Forsterem i
ogladal Westerplatte?



O ile mi wiadomo do Gdańska leciał samolotem.


Ania Ostrowska - 25 Lis 2008, 04:58


a, to czym dojechal do Gdanska? Odbieral przeciez parade z Forsterem i
ogladal Westerplatte?



To, co wcześniej podałam, to trasa pociągu. Natomiast w międzyczasie
Hitler bywał w różnych miejscach, przemieszczając się innymi środkami
lokomocji (ale to chyba NTG :-). Był oczywiście też w Gdańsku na
paradzie.

Może zacytuję bezpośrednio tekst z forum:

"Here are the locations for the Poland trip in his train.

Sept 4 arrived at Bad Polzin. Went to front by car that same morning
and while in car tour the train moved to Plietnitz where he boarded
the train again. At midnight train moved to Gross-Born on 5 September.
On the next day Hitler was driven to the front to Plewno where Gen.
Guderian was met and then on to the Vistula bridge at Graudenz On 9
September the train moved south to Ilnau near Oppeln in Silesia. On 10
September made his first trip to the front by air using a Ju-52. He
left from Neudorf airfield and flew to Bialaczow where he met with Gen
Reichenau. The plane was reboarded in Maslow and it flew back to
Neudorf then transferring to a car and arriving in Ilnau at 1815
hours. On 11 September an almost similiar trip was made first to
Boguslawice west of Tomaszow by plane and then journey by car to Wola
and then back by car to Ilnau.

On 12 September the train was located to Gogolin about 30 kilometers
south of Oppeln. Here he went to the front both by air and car. He
visited Gen. Blaskowitz sw of Lodz, then Gen Ulex north of Lodz and
then Gen Weichs at Bratoszewice. On 12 September he flew to Pawlosiow
and from there they drove to see the troops crossing the San River.
From there the convoy went on to Crakow that same afternoon Then on 18
September the train arrived at Goddentow-Lanz near Lauenburg, about 40
kilometers north-west of Danzig after traveling through Breslau then
Frankfurt an Oder then KĂźstrin and then Stargard. Here he toured
Danzig for a parade and tour via motor car. They visited the
Westerplatte by minesweeper. Hitler stayed at the "Casino Hotel" in
Zoppot for a few days as a change off pace. On 22 September Hitler was
driven to the front to see the shelling of Praga, a suburb of Warsaw
and then on by car to Wyszkow where they boarded a plane a flew back
to Danzig. On 26 September the train left Goddentow-Lanz for Berlin
arriving at Stettin Station in Berlin at 1705 hours. So checking the
math he was actually on the train for 23 or 24 days rather than the 22
I calculated the first time.

That about covers the travel in Poland."

Źródło: http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?f=46&t=76968

A jeszcze przy okazji ciekawy tekst o tym pociągu:

Tym, czym dla prezydenta USA jest Air Force One, tym dla Hitlera był
Fuehrersonderzug, czyli specjalny pociąg wodza III Rzeszy. W swoją
dziewiczą podróż wyruszył on we wrześniu 1939 r. podczas napaści na
Polskę. Hitler ze względu na łączność przedkładał pociąg nad nad
samoloty. Przy prowadzeniu Blitzkriegu (wojna błyskawiczna) o
postępach decydowało przede wszystkim skoordynowanie działań
wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a do tego potrzebne było

o wiele większe możliwości niż samolot. Pociąg Hitlera, znany pod
kodowymi nazwami: "F" (od słowa "Fuehrer"), "Ameryka" (ta nazwa
pochodzi nie od USA, ale od maleńkiej miejscowości we Francji, gdzie
Hitler stacjonował w czasie I wojny światowej) i "Brandenburg" był
wówczas cudem techniki.

Na każdej stacji można go było podłączyć do kolejowej sieci
telekomunikacyjnej, między stacjami korzystano zaś z radiostacji. Na
przedzie i na końcu znajdowały się wagony z działkami
przeciwlotniczymi. Nigdy nie zostały one użyte, bo pociąg był
chroniony przede wszystkim ścisłą tajemnicą. Rozkład jazdy planowano w
taki sposób, by nie zakłócał normalnego ruchu. O przejeździe pociągu
pod specjalnym nadzorem kolejarze dowiadywali się w ostatniej chwili,
przy tym nigdy nie było wiadomo, kto podróżuje.

W skład pociągu wchodziło z reguły kilka (osiem - dziewięć) wagonów
specjalnych. Między innymi wagon wyposażony w urządzenia zasilające
(generator car), wagon salonka, wagon konferencyjny, wagon do przewozu
samochodów osobowych (reprezentacyjne limuzyny: Maybach, Horch 850
Pullman, terenowy sześcioosiowy Mercedes), wagon łączności. Poza tym,
każdy skład wyposażony był w dwa wagony z działkami przeciwlotniczymi
wraz z obsługą, które doczepione były na początku i na końcu składu
(za lokomotywą).

Pociąg Hitlera ciągnęły z reguły lokomotywy parowe serii 01, choć
zdarzały się przypadki, w których do składu doczepiono Baureihe 03.
Pociąg "Amerika" posiadał oczywiście podwójną trakcję parową. Skład,
podczas obecności kanclerza w stolicy, można było zobaczyć na Dworcu
Anhalckim (Anhalterbanhof). Podobne pociągi posiadali inni dygnitarze
III Rzeszy, między innymi marszałek Rzeszy i minister spraw
zagranicznych. Hitler dość często przebywał w stempińskiej kwaterze.
Przyjeżdżał tu z lotniska w Krośnie, różnymi środkami lokomocji. Raz
pociągiem, kiedy indziej znów opancerzonym Mercedesem. Odbywały się
spotkania Hitlera z przywódcami kolaborujących rządów jak np. Horthym,
Antonescu. Tu odbywały się także zjazdy generałów i feldmarszałków
Wehrmachtu.

Źródło: http://www.sm.fki.pl/Fryckowski/Mariusz.php?nr=tajemnicza_podroz_hitlera


Robert Tomasik - 25 Lis 2008, 15:46

Hitler dość często przebywał w stempińskiej kwaterze.
Przyjeżdżał tu z lotniska w Krośnie, różnymi środkami lokomocji. Raz
pociągiem, kiedy indziej znów opancerzonym Mercedesem. Odbywały się
spotkania Hitlera z przywódcami kolaborujących rządów jak np. Horthym,
Antonescu. Tu odbywały się także zjazdy generałów i feldmarszałków
Wehrmachtu.



Koło schronu w Stępinie było lądowisko.

Źródło:
http://www.sm.fki.pl/Fryckowski/Mariusz.php?nr=tajemnicza_podroz_hitlera



Zalecał bym ostrożność w bezkrytycznym przyjmowaniu informacji z tego
źródła, albowiem w co najmniej kilku fragmentach pozostaje ono w
sprzeczności ze stanem faktycznym i tzw. zdrowym rozsądkiem.

Tak na szybkiego:

1) "W 1941 roku (po żniwach) wysiedlono okoliczną ludność Stępina.
   Na ich miejsce przybyły doborowe jednostki SS, wyposażone w czołgi,
   armaty, artylerię przeciwlotniczą. Wiejskie chaty zamienione
   zostały w kwatery wojska. Cały teren otoczony został kordonami
   SS-manów, którzy bez ostrzeżenia otwierali ogień do przypadkowych
   nawet przechodniów."

Budowę tego obiektu faktycznie rozpoczęto w 1940 roku i po roku budowy
ukończono w połowie 1941 roku. Tak więc najprawdopodobniej wysiedlenia
miały miejsce w 1940 roku. Zresztą wynika to pośrednio z dalszej części
tekstu, gdzie autor wspomina o rocznej budowie oraz wizytacji ukończonego
obiektu przez Hitlera w 1941 roku.

2) "Tak właściwie niewiele wiadomo o tym, co w istocie wybudowano
   w Stempinie. Idąc lub jadąc od stacji kolejowej w Strzyżowie,
   po lewej stronie torów w kierunku Żarnowej, docieramy wąską,
   w części asfaltowaną drogą do ciemnej czeluści tunelu,
   wydrążonego pod Żarnowską Górą."

W tym miejscu autor myli dwa zupełnie odmienne obiekty oddalone od siebie o
kilkanaście kilometrów. W dodatku to wszystko ilustruje zdjęciami ze
Stępina. Tunel pod Żarnowiecką Górą w Strzyżowie nie jest żadnym
tajemniczym obiektem, tylko zwykłym tunelem kolejowym. Miał być po prostu
jednym z wielu na tym terenie tuneli kolejowych i budowano go w ramach
rozbudowy austriackiej sieci kolejowej. Wystarczy popatrzyć na mapę, by
dostrzec, że po prostu było to połączenie stacji kolejowej w Strzyżowie z
mostem. Użytkowany obecnie tor kolejowy stanowił tymczasowe rozwiązanie,
które ostatecznie przetrwało do naszych czasów. Austriacy po prostu nie
zdążyli wykonać tunelu przed I Wojną Światową, a w okresie międzywojennymi
Polska tej inwestycji również nie kontynuowała. Stąd do 1939 roku dotrwał
sobie wykonany częściowo tunel, który Niemcy wykończyli przeznaczając na
schron.

Czemu tak sie stało? Sam się nad tym zastanawiam. W chwili obecnej sądzę,
że było to wynikiem doktryny wojennej oraz zmiany rangi linii kolejowej.
Dla Austrii linia Jasło-Rzeszów miała kluczowe znaczenie strategiczne, bo
pozwalała w razie konfliktu z Rosją na szybkie przerzucenie wojska nad
granicę. Tunel na jej przebiegu był po to, że w razie konieczności odwrotu
wystarczyło go wysadzić, by na długie miesiące uniemożliwić przeciwnikowi
korzystanie z połączenia. Podobny charakter mają wszak pobliskie obiekty w
Kamionce Wielkiej, Żegiestowie czy Łupkowie. Dla przedwojennej Polski ta
linia kolejowa miała już drugorzędne znaczenie i nie opłacało sie ładować
środków w jej skrócenie o około 1 kilometr (tyle obecnie nadkłada pociąg).

Nie uzasadnione są również wątpliwości dotyczące braku bocznych
pomieszczeń. To był tunel, więc skąd by się miały wziąć? Wykonanie czegoś
takiego metodami górniczymi jest drogie i skomplikowane, podczas gdy sensu
głębszego nie miało. Konieczne obiekty techniczne wykonano w formie bunkrów
poza tunelem i zachowały się do chwili obecnej.

Poza tym w tym tunelu w latach 1943-1944 znajdowała się montownia silników
lotniczych i powątpiewanie przez autora strony w ten fakt nie ma żadnego
uzasadnienia.

3) "Mieszkaniec Stępiny, Franciszek G. jest jedynym Polakiem,
   który miał możność obejrzenia owych, podziemnych pomieszczeń.
   Wchodziło się do nich (jak twierdzi pan Franciszek) po
   schodach, wnętrza były wygodne, komfortowo urządzone (dywany,
   boazerie, mozaiki itp.). Jeśli istnieją one rzeczywiście, a
   to bardzo prawdopodobne, są zalane wodą. Być może uda się
   kiedyś osuszyć teren i zejść do niższych kondygnacji tunelu.
   A wtedy zostanie rozwiązana kolejna, frapująca zagadka z
   okresu II wojny światowej. Kiedy już wszystko było prawie
   gotowe, do miejsca przeznaczenia dotarł gigantyczny skład
   pociągu pancernego z Hitlerem na swoim pokładzie."

Pomijając już to, w jakiż to tajemniczy sposób Franciszek G. miał szansę
zapoznania się z tymi mitycznymi podziemiami, to pozostaje pytanie, po co
mieliby Niemcy budować tego typu obiekt. Obiekt wszak był przeznaczony dla
VIP-ów, którzy najpewniej korzystali z noclegu w samym pociągu ukrytym w
schronie. Gdyby z jakiegoś powodu postanowiono, że takie dodatkowe
pomieszczenia są potrzebne, to przecież na zdrowy rozsądek o wiele mądrzej,
taniej, łatwiej i sensowniej je było ulokować na powierzchni obok
istniejącego obiektu, a nie pchać sie w sąsiedztwie rzeczki pod ziemię.
Wszak jest tam kilka podobnych obiektów, więc jeden więcej już problemem
nie był.


Adam Płaszczyca - 25 Lis 2008, 16:29



W tym miejscu autor myli dwa zupełnie odmienne obiekty oddalone od siebie o
kilkanaście kilometrów. W dodatku to wszystko ilustruje zdjęciami ze
Stępina.



Ze Stępiny!!!! Miejscowośc to Stępina, nie Stępin.


tomasz morrus - 26 Lis 2008, 14:51

A  wracając do mojego pytania: z którego kierunku "Amerika" dotarła z
Bornego Sulinowa do Jełowej?
Od strony Opola, Kluczborka czy Namysłowa?

Serdecznie pozdrawiam
Tomasz Morrus


Ania Ostrowska - 26 Lis 2008, 16:59


A  wracając do mojego pytania: z którego kierunku "Amerika" dotarła z
Bornego Sulinowa do Jełowej?
Od strony Opola, Kluczborka czy Namysłowa?



Też bym chciała wiedzieć... :-)
Wysłałam takie pytanie wczoraj do trzech osób z podlinkowanego
wcześniej przeze mnie forum (do osób, które pisały o tym pociągu). Na
razie jedna odpisała, że nie ma dokładniejszych informacji. Czekam
dalej...


tomasz morrus - 5 Gru 2008, 04:32

A czy jest jakaś publikacja w języku niemieckim lub polskim dotyczaca
wyłącznie "Ameriki" lub rozdział poświecony temu pociągowi?

Serdecznie pozdrawiam
Tomasz Morrus


Ania Ostrowska - 5 Gru 2008, 09:40


A czy jest jakaś publikacja w języku niemieckim lub polskim dotyczaca
wyłącznie "Ameriki" lub rozdział poświecony temu pociągowi?



Na forum Axis History piszą, że jest 8-stronicowy artykuł o tym
pociągu w czasopiśmie "Military Advisor" (Vol. 10, no 1).
Tytuł art.: "Guide to Hitler's Headquarters: Fuhrersonderzug".
http://www.bender-publishing.com/Advisor_Vol_10.html

Źródło: http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?f=20&t=16905&start=15
(inna nazwa pociągu: Erika)

A może ktoś wie więcej?

Ania


lyck - 5 Gru 2008, 10:01

(inna nazwa pociągu: Erika)



Jeśli już to "Brandenburg". Nazwę "Amerika" zmieniono z dość oczywistych
względów po ataku na Pearl Harbour w 1941 r.

A może ktoś wie więcej?



Trochę info po polsku i zdjęcia są tu:
http://ds5.agh.edu.pl/~qziou/viewtopic.php?t=1191

Do niedawna działała duża strona o salonkach niemieckich.
Był na niej obszerny opis pociągów hitlerowskich bonzów, łącznie z rysunkami
wagonów. Niestety obecnie strona ta jest zhackowana przez spamerów i zostały
tylko ślepe linki:
http://www.drg-salonwagen.de/salonwagen/neubauwg.html

Duży opis i zdjęcia pociągu Hitlera są za to w tej książce:
http://tinyurl.com/5ev4zf
Tytuł: RegierungszĂźge oznacza pociągi rządowe.


Marcin Frankowski - 5 Gru 2008, 17:26


Do niedawna działała duża strona o salonkach niemieckich.
Był na niej obszerny opis pociągów hitlerowskich bonzów, łącznie z rysunkami
wagonów. Niestety obecnie strona ta jest zhackowana przez spamerów i zostały
tylko ślepe linki:
http://www.drg-salonwagen.de/salonwagen/neubauwg.html



Nie zhackowana, tylko właściciel domeny zrezygnował, zapomniał albo
spóźnił się z jej odnowieniem i domena po wygaśnięciu została
całkowicie legalnie przejęta przez śmieciarzy, którzy podlinkowali ją
do swojej śmieciarskiej pseudostrony.

Co nieco można znaleźć pod
<http://web.archive.org/web/*/http://www.drg-salonwagen.de/, ale
niestety nie wszystko zostało zarchiwizowane.


tomasz morrus - 13 Gru 2008, 10:01

A czy pociąg Hitlera przetrwał II wojnę światową? (ewentualnie gdzie został
zniszczony?)

Pozdrawiam
Tomasz Morrus


pociągi specjalne do Wolsztyna i z Wolsztyna 3 V
[Lubuskie] pociągi do Sieniawy Lubuskiej
PKP: Pociąg-widmo z pasażerami-widmo
Pociąg posp. 85504 i 58515 Krzyż - Gdynia - Krzyż
Krakow-Hajnowka-Krakow, czyli jak sie wlamalem do pociagu (dlugie)
Pociąg towarowy prowadzony przez pijanych maszynistów zablokował trasę kolejową Łódź - Warszawa
Piaseczno: Komu kolejkę?
  • soldat boty
  • spiderman na internecie
  • izabela grabowska
  • wzor druku nip 1
  • gorycz;w;ustach;po;posilku
  • Zbiór wątków z for dyskusyjnych !! Strona Główna