The best is PESA. (part................):-||||?


Oglądasz wersję archiwalną wątku "The best is PESA. (part................):-||||?" z forum pl.misc.kolej


PinKi - 9 Mar 2005, 03:18

http://www.rynek-kolejowy.pl/news05/0503/0503_041.htm

Początek był już wczoraj na pmk, ale zakończenie jest piękną laurką dla PESY.

Sądny dzień WKD

W poniedziałek o godz. 8 w Pruszkowie najpierw kolejny raz zepsuł się najnowszy
wagon Warszawskiej Kolei Dojazdowej. (...)
Ci sami pasażerowie klęli pod nosem, gdy po południu nowa kolejka zepsuła się
drugi raz...

Pasażerowie kolejki rano przez półtorej godziny mieli ogromne trudności, by
dostać się do stolicy. O godz. 8 zepsuł się najnowszy skład kursujący między
Grodziskiem a Warszawą. Wysiadła sprężarka niezbędna do hamowania i
podtrzymywania pantografu, który opadł i przestał kontaktować z trakcją.

-Ludzie się denerwują i wcale im się nie dziwię, bo spieszą się do pracy.
Dlatego postanowiliśmy, że pociąg przejdzie generalny przegląd. Trzeba
wyeliminować te powtarzające się usterki - usłyszała Gazeta Wyborcza od prezesa
WKD Grzegorza Dymeckiego.

Poniedziałkowa awaria trwała ok. 20 minut. (...)
Po południu, po raz kolejny zepsuła się nowa kolejka i kilkadziesiąt minut
trwało ściąganie jej z linii. Czekający na peronach ludzie nie kryli
zniecierpliwienia trzecią tego dnia awarią Warszawskiej Kolei Dojazdowej.

Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do jakości sprzętu z PESOZŁOMIARNI.

A ten cug jest nowiusieńki, nie to co cała reszta skansenu kursującego po sieci
PKP.

pozdr.



Marcin - 9 Mar 2005, 05:15

Ja mam wątpliwości na temat Twojej orientacji technicznej. To rzecz normalna
że nowy pojazd się psuje, raz jest lepiej raz gorzej. Nie jest to wymysł
pesy. Myślisz, że jak ponad 30 lat temu pierwsza ET22 wyjechała na tory to
jeździła bez awaryjnie kilka lat? Jestem pewien, że za rok wizyta tej
jednostki w warsztatach i pesie będzie sie ograniczała do przeglądu.

pzdr

Marcin Bg


Michal Oledzki - 9 Mar 2005, 05:41


<CIACH WSZYSTKO

Nudne to juz jest. Nic ciekawego nie piszesz tylko wkółko to samo.
Dobrze ze kolzłomy, poznańskie i inne pojazdy sie nie psują - to by dopiero
było. Ale by było postów.

M.Oledzki


Claneoir - 9 Mar 2005, 07:04

PLONK


Krzysztof Olszak - 9 Mar 2005, 07:59


Po południu, po raz kolejny zepsuła się nowa kolejka i kilkadziesiąt minut
trwało ściąganie jej z linii. Czekający na peronach ludzie nie kryli
zniecierpliwienia trzecią tego dnia awarią Warszawskiej Kolei Dojazdowej.

Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości co do jakości sprzętu z PESOZŁOMIARNI.



Wiesz co to jest prototyp i do czego sluzy?

Krzysztof


Michał Żuber / djabeł - 9 Mar 2005, 08:21

Wiesz co to jest prototyp i do czego sluzy?



Nie zebym sie czepial, ale w normalnym kraju prototyp sluzy wykryciu bledow
konstrukcyjnych i innych usterek w produkcie nowej serii celem unikniecia
tychze w czasie eksploatacji w "sluzbie liniowej".
Tak mi sie przynajmniej zawsze wydawalo... ;-)


xtomx(wrrr)@o2.pl - 9 Mar 2005, 13:46

 Myślisz, że jak ponad 30 lat temu pierwsza ET22 wyjechała na tory to
jeździła bez awaryjnie kilka lat? Jestem pewien, że za rok wizyta tej
jednostki w warsztatach i pesie będzie sie ograniczała do przeglądu.



Z tego co sobie przypominam to z EP 09 też były problemy. To jest normalne
że prototypy mają czasem awarie.


Egon Olsen - 10 Mar 2005, 04:54


Nawet największe koncerny nie mogą sobie pozwolić, żeby zbudowane przez
nich udane prototypy stały na placu fabryki i generowały koszta, kiedy
mogą być sprzedane, nawet po zaniżonej wartości, i zarabiać na siebie.



Ja wsjo panimaju. Jeśli 10.000.000 złotych to wartość zaniżona to się zgadzam
z Tobą, jeśli natomiast jest to cena rynkowa pełnowartościowego produktu to
pozostanę przy swojej opinii.


Egon Olsen - 10 Mar 2005, 03:41


Wiesz co to jest prototyp i do czego sluzy?



To w takim razie są dwa wytłumaczenia tej sytuacji:

Kupujący zapłacili 10.000.000 zł za prototyp, ergo, osoba odpowiedzialna za
zakup powinna stanąć przed sądem pod zarzutem niegospodarności, lub

PESA z premedytacją sprzedała pojazd jako prototyp nie informując o tym
nabywcy, ergo jest firmą postępującą w nieuczciwy sposób.

Trzeciej opcji nie widzę.


To jest moje - 10 Mar 2005, 06:29


| PESA z premedytacją sprzedała pojazd jako prototyp nie informując o tym
| nabywcy, ergo jest firmą postępującą w nieuczciwy sposób.



To wina zamawiającego ze nie zastrzegł w specyfikacjach przetargowych a nie
producenta.

A jeśli PKA (Przedsiębiorstwo Komunikacji Autobusowej z Gdyni) kupiła
kilka lat temu prototypowego przegubowego Solarisa Urbino (SU18) #5248
za kwotę około 1 mln PLN, to jej prezesa też należałoby pociągnąć do
odpowiedzialności karnej za niegospodarność?



<ciach
Zgodze sie że nowe rozwiazania technologiczne nalezy wprowadzac, żeby
zminimalizowac koszta wytwarzania produktu/usługi... wiadomo wprowadzenie
nowych maszyn/pojazdów prototypowych niesie za sobą konsekwencje, że
występowac będą liczne usterki, które w czasie eksploatacji powoli sie
wyeliminuje.
Każdy defekt bedzie powodował ze na jakis tam czas wyłaczony bedzie z ruchu
dany pojazd lub wyłączona maszyna. Kupujacy taką rzecz ma chyba swiadomość że
takie przypadki mogą sie zdarzyc, chyba ze... suprajsy które dodatkowo firma
lub osoby z zarządu firmy przekonały że ten produkt bedzie "najlepszy"
PKA o której wspominasz czy WKD są firmami komunalnymi a więc środki finansowe
publiczne. Pytanie czy prywatny przewoźnik zakupiłby prototypowy pojazd za
cene rynkowa, czy raczej 100 razy przeliczyłby że koszty utrzymania są wieksze
od kosztów zarobionych...
Czy Prezesi firm państwowych, gminnych itd, którzy bezmyslnie dokonują decyzji
o zakupie danego pojazdu do przewozu osób ( odpowiedzialni sa za specyfikacje
przetargowe ) niezależynie czy to jest wagon, lokomotywa, tramwaj czy autobus,
 tak chetnie zakupiliby ZA SWOJE a nie publiczne pieniądze prywatny
prototypowy samochód którym podrózowałby do pracy, na urlop itd.... a to ze co
iles tam km a to wał korbowy sie zepsuł a to zawieszenie ... moim skromnym
zdaniem chyba nie odwazyliby sie na taki krok.
Dlatego smiesza mnie wypowiedzi wszystkich tych prezesów jacy to oni sa
wspaniali ...

Mam jeszcze pytanie - podobno pesowski wagon otrzymał pozwolenie na
dopuszczenie do ruchu, nie wiem na ile jest to zgodne z prawem ...ponieważ ten
wagon przewozi ludzi a nie wegiel czy kartofle, dlatego powinien byc zbadany w
każdych warunkach atmosferycznych występujących w naszym kraju lub w którym
bedzie eksploatowany. Jak można dopuscić wagon do całorocznej eksploatacji w
sezonie letnim jeżeli nie został przetestowany pod wzgledem bezpieczeństwa w
okresie zimowym  ( Chyba że PESA pojechała z tym wagonem do Wiednia )... mamy
zime i nie dziwię sie dlaczego wagon szwankuje -to przecież jego pierwsza
zima... A co by było gdyby np. podczas obecnej aury np. nie zadziałały hamulce
lub inne części ... kogo należałoby winic producenta czy raczej osobę, która
dopusciła do ruchu i wydała certyfikat bezpieczeństwa.

POLSKA w tym kraju OT tak wydaje sie publiczne pieniądze...

Pozdrawiam


PanTograf - 10 Mar 2005, 04:34



| Wiesz co to jest prototyp i do czego sluzy?
To w takim razie są dwa wytłumaczenia tej sytuacji:

Kupujący zapłacili 10.000.000 zł za prototyp, ergo, osoba odpowiedzialna za
zakup powinna stanąć przed sądem pod zarzutem niegospodarności, lub

PESA z premedytacją sprzedała pojazd jako prototyp nie informując o tym
nabywcy, ergo jest firmą postępującą w nieuczciwy sposób.

Trzeciej opcji nie widzę.



A jeśli PKA (Przedsiębiorstwo Komunikacji Autobusowej z Gdyni) kupiła
kilka lat temu prototypowego przegubowego Solarisa Urbino (SU18) #5248
za kwotę około 1 mln PLN, to jej prezesa też należałoby pociągnąć do
odpowiedzialności karnej za niegospodarność?

Przecież, żeby ten autobus był udanym modelem, trzeba zbudować prototyp
i testować go w normalnych warunkach drogowych celem eliminacji usterek
i niedoróbek w procesie projektowym, a potem w procesie produkcji.
Nawet największe koncerny nie mogą sobie pozwolić, żeby zbudowane przez
nich udane prototypy stały na placu fabryki i generowały koszta, kiedy
mogą być sprzedane, nawet po zaniżonej wartości, i zarabiać na siebie.

paniemajesz?


Michał Marcinowicz - 10 Mar 2005, 11:12



dopuszczenie do ruchu, nie wiem na ile jest to zgodne z prawem
...ponieważ ten
wagon przewozi ludzi a nie wegiel czy kartofle, dlatego powinien byc
zbadany w
każdych warunkach atmosferycznych występujących w naszym kraju lub w
którym
bedzie eksploatowany. Jak można dopuscić wagon do całorocznej
eksploatacji w
sezonie letnim jeżeli nie został przetestowany pod wzgledem
bezpieczeństwa w
okresie zimowym  ( Chyba że PESA pojechała z tym wagonem do Wiednia )...
mamy
zime i nie dziwię sie dlaczego wagon szwankuje -to przecież jego
pierwsza
zima...



Jeżeli prawo tego nie wymaga, to UTK nagle nie może sobie wymyślić
dodatkowych obostrzeń.

Jeżeli natomiast wymaga to musi być jakiś kruczek pozwalający uzyskać, być
może tylko, tymczasowe dopuszczenie do ruchu o jakie teraz walczy ZPR
Szczecin.

Mick M.


::..Marek.. - 10 Mar 2005, 10:02



| PESA z premedytacją sprzedała pojazd jako prototyp nie informując o tym
| nabywcy, ergo jest firmą postępującą w nieuczciwy sposób.

To wina zamawiającego ze nie zastrzegł w specyfikacjach przetargowych a
nie
producenta.

| A jeśli PKA (Przedsiębiorstwo Komunikacji Autobusowej z Gdyni) kupiła
| kilka lat temu prototypowego przegubowego Solarisa Urbino (SU18) #5248
| za kwotę około 1 mln PLN, to jej prezesa też należałoby pociągnąć do
| odpowiedzialności karnej za niegospodarność?

<ciach
Zgodze sie że nowe rozwiazania technologiczne nalezy wprowadzac, żeby
zminimalizowac koszta wytwarzania produktu/usługi... wiadomo wprowadzenie
nowych maszyn/pojazdów prototypowych niesie za sobą konsekwencje, że
występowac będą liczne usterki, które w czasie eksploatacji powoli sie
wyeliminuje.
Każdy defekt bedzie powodował ze na jakis tam czas wyłaczony bedzie z
ruchu
dany pojazd lub wyłączona maszyna. Kupujacy taką rzecz ma chyba swiadomość
że
takie przypadki mogą sie zdarzyc, chyba ze... suprajsy które dodatkowo
firma
lub osoby z zarządu firmy przekonały że ten produkt bedzie "najlepszy"
PKA o której wspominasz czy WKD są firmami komunalnymi a więc środki
finansowe
publiczne. Pytanie czy prywatny przewoźnik zakupiłby prototypowy pojazd za
cene rynkowa, czy raczej 100 razy przeliczyłby że koszty utrzymania są
wieksze
od kosztów zarobionych...
Czy Prezesi firm państwowych, gminnych itd, którzy bezmyslnie dokonują
decyzji
o zakupie danego pojazdu do przewozu osób ( odpowiedzialni sa za
specyfikacje
przetargowe ) niezależynie czy to jest wagon, lokomotywa, tramwaj czy
autobus,
tak chetnie zakupiliby ZA SWOJE a nie publiczne pieniądze prywatny
prototypowy samochód którym podrózowałby do pracy, na urlop itd.... a to
ze co
iles tam km a to wał korbowy sie zepsuł a to zawieszenie ... moim skromnym
zdaniem chyba nie odwazyliby sie na taki krok.
Dlatego smiesza mnie wypowiedzi wszystkich tych prezesów jacy to oni sa
wspaniali ...



Wszyscy martwią się tu losem Pesy i ich pojazdu ale o pasażera który wymarzł
się na peronie i jeszcze spóźnił do roboty juz nikt , zupełnie jak
betoniarze z pekapu.


Wojciech Lemański - 10 Mar 2005, 14:38

Mam jeszcze pytanie - podobno pesowski wagon otrzymał pozwolenie na
dopuszczenie do ruchu, nie wiem na ile jest to zgodne z prawem ...ponieważ
ten
wagon przewozi ludzi a nie wegiel czy kartofle, dlatego powinien byc zbadany
w
każdych warunkach atmosferycznych występujących w naszym kraju lub w którym
bedzie eksploatowany. Jak można dopuscić wagon do całorocznej eksploatacji w
sezonie letnim jeżeli nie został przetestowany pod wzgledem bezpieczeństwa w
okresie zimowym  ( Chyba że PESA pojechała z tym wagonem do Wiednia )...
mamy
zime i nie dziwię sie dlaczego wagon szwankuje -to przecież jego pierwsza
zima... A co by było gdyby np. podczas obecnej aury np. nie zadziałały
hamulce
lub inne części ... kogo należałoby winic producenta czy raczej osobę, która
dopusciła do ruchu i wydała certyfikat bezpieczeństwa.



Ciekawym jest też fakt że jak sie okazuje niedokońca sprawdzony EN95 otrzymał
dopuszczenie do eksploatacji, natomiast pracujący długie lata na DB (i
jeżdżący do Polski) VT624 ma problemy z otrzymaniem takowej...

Pozdr,
WL


Sputnik (ET21-75) - 10 Mar 2005, 15:58

Ciekawym jest też fakt że jak sie okazuje niedokońca sprawdzony EN95 otrzymał
dopuszczenie do eksploatacji, natomiast pracujący długie lata na DB (i
jeżdżący do Polski) VT624 ma problemy z otrzymaniem takowej...

Pozdr,
WL



Mnie też to bardzo dziwi, że UTK wystawił PES-ię za EN95 homologację od ręki,
a z niemieckim VT624 robi duże problemy.
Faktem jest, że VT624 nie posiada nawet homologacji od niemieckiego UTK, ale
kiedy był produkowany, to nie istniał jeszcze Urząd, zajmujący się
dopuszczaniem pojazdów szynowych do eksploatacji.

Pozdrawiam
PL


PESA
[pr] Metro na Śląsku? To przecież żaden problem
Oddajcie bhpy!!!!
EP09 w Rzeszowie!!!
A co tam na Mazurach
Pt47-14 - odsłonięcie
Pytanie do poznaniaków!
  • wirtualna kartka urodzinowa
  • mapa i9C5i99Bwiata gothic 3
  • jaka kupic deske do prasowania
  • 8 5 zurawski obiektem podniecenia
  • 28 01 2009 v a kiss house 2cd retail 2007 dj house
  • rs klucz do dsj2
  • karpacz polaczenia z warszawy
  • telefon nokia n950A0909090A09090909pomocy
  • producent naszywek
  • Zbiór wątków z for dyskusyjnych !! Strona Główna