Dłużej koleją do Gdańska i Krakowa
Pociągi do Trójmiasta i Krakowa od grudnia będą jeździć dłużej. Na
pocieszenie spółka Intercity uruchamia nowe połączenia międzynarodowe m.in.
do Amsterdamu i Monachium.
Spółka PKP Intercity ogłosiła wczoraj nowy rozkład, który zacznie
obowiązywać 9 grudnia. Niestety, na dwóch popularnych trasach ze stolicy -
do Trójmiasta i do Krakowa - będzie się jeździć dłużej niż dotychczas.
Podróż ekspresem pod Wawel zajmie prawie trzy godziny - dokładnie 2 godziny
i 55 minut. Jeszcze kilka lat temu przejazd na tej trasie trwał o 20 minut
krócej. Po raz kolejny PKP wydłuża czas przejazdu do Gdańska. Poranny pociąg
"Neptun" dotrze tam dopiero po 4 godzinach i 30 minutach.
- W nowym rozkładzie jazdy przewidzieliśmy rozszerzony zakres prac
modernizacyjnych na obu liniach. Niestety, jest to konieczne, aby za kilka
lat pojechać na tych trasach z prędkością maksymalną 200 i więcej kilometrów
na godzinę. Za wydłużone czasy przejazdów przepraszamy wszystkich
podróżnych - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik spółki PKP Polskie Linie
Kolejowe, która odpowiada za stan torów.
9 grudnia spółka PKP Intercity uruchamia za to kilka nowych połączeń. W
nocnym pociągu "Jan Kiepura" do Kolonii i Frankfurtu będą dołączone nowe
wagony - do Amsterdamu, Monachium i Bazylei w Szwajcarii. Przejazd na tej
ostatniej trasie zajmie 16 godz. i 40 mint. Zlikwidowany zostanie za to
nocny pociąg "Batory" do Budapesztu spółki Przewozy Regionalne. W zamian do
stolicy Węgier będzie można nocą dojechać pociągiem "Chopin", który kursuje
także do Wiednia i Pragi. Do Budapesztu będzie jeździł również nowy dzienny
pociąg Eurocity "Józef Bem". Nie wiadomo tylko, czy znajdzie się wielu
chętnych, którzy będą chcieli spędzić w wagonie prawie 12 i pół godziny.
Tyle czasu zajmie podróż.
Spółka Intercity uruchamia także z Warszawy kilka nowych połączeń krajowych.
To m.in. nowe pociągi Intercity: "Pilsko" do Katowic i Bielska-Białej,
"Kiliński" do Poznania, "Rejtan" do Poznania i Wrocławia, "Baczyński" do
Katowic i Bielska-Białej. Pociąg ekspresowy "Ernest Malinowski", który
jeździ w weekendy przez Kraków do Krynicy, w dni powszednie ma dojeżdżać do
Rzeszowa.
Prezes spółki PKP Intercity Czesław Warsewicz zapowiedział wczoraj też nowe
inwestycje, które mają poprawić komfort podróży. Spółka kupuje m.in. nowe
wagony gastronomiczne, które mają wyglądać znacznie lepiej od tych, które
kursują dzisiaj. Zapowiada także zakupy supernowoczesnych składów
zespolonych podobnych do francuskich TGV czy włoskich Pendolino. Będą one
mogły rozwijać prędkość 250 kilometrów na godzinę. Problem w tym, że
najpierw trzeba przebudować tory. Czesław Warsewicz liczy jednak, że
pierwsze superszybkie pociągi wyjadą w 2010 roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
pozdr
KJ
Pozostaje mieć także (płonną) nadzieje że podniosą standard wagonów w
szajs-expresach typu "Małopolska" "Opolanin" "Słupia" i im podobnych....
Pozostaje tylko wspominać rozkład z początku lat 90-tych gdy najszybszy
expres na trasie W-wa Gdańsk Gł miał czas 3:21 minut:D
tak wiec zasniecie z glowa
zlozona na scianie okiennej nie jest obecnie mozliwe :-(.
rm
'Slupia' jedzie w dzien (rano/wieczor), wiec zapewne zalozyli, ze nikt spac
raczej nie bedzie :-P
Pozdrawiam,
Franek Grzegorek
Z pozostałych:
aleksandria zgodnie z przewidywaniami w odstawkę (choć frekwencję ma
niezłą), a Polonez do Mińska Maz, Siedlec i dalej telepie się gorzej od
pośpiesznego...
aleksandria zgodnie z przewidywaniami w odstawkę (choć frekwencję ma
niezłą)
| aleksandria zgodnie z przewidywaniami w odstawkę (choć frekwencję ma
| niezłą)No przeca w jej miejsce ma pojechać Kasztelan czy jak to tam PRy to cudo
nazwały.
| 'Slupia' jedzie w dzien (rano/wieczor), wiec zapewne zalozyli, ze nikt spac
| raczej nie bedzie :-P
3:20 to rano, czy wieczór? :-)
Jak też z takim czasem przejazdu, to dzięki za taki rozkład.
Teraz na EU07 wyrabiają się w 25 minut, pod EP08 rozpisywali 23 minuty
do Mińska.. A będzie ponad 30 minut. Kibel czy co?
"Neptun" dotrze tam dopiero po 4 godzinach i 30 minutach.
Niech spieeeepp...rzają z tymi PICusiami na dzrzewo.....
Napiszę tak:
Pierwszy raz na listopadowy wypad na Hel jechałem w 2004 roku. I wtedy
skorzystałem z pociągu pospiesznego Wybrzeże, który wtedy należał jeszcze do
PR. Dzięki temu mogłem mając turystyczny PR pojechać normalną trasą.
Rok później czyli w 2005 miałem bilet tygodniowy PR, ale musiałem już jechać
w obie strony przez Olsztyn, bo Wybrzeże pod..piep...rzyyyli dziadki z PICu.
W zeszłym roku czyli 2006 jechałem od Olszyna do Gdyni zawalonym pod sufit
pośpiechem a wracałem przez Bydgoszcz.
W tym roku (od 21 do 26 października) jadę blachosmrodem. Mam LPG, więc
podróż w jedną stronę kosztować mnie będzie ok 85 zł. (Wawa - Hel 470 km,
spalanie LPG na trasie ok 9 l / 100 km) O cenie za PICowanego Neptuna tu nie
wspomnę (a i tak należy jeszcze czymś dojechać z Gdyni do Helu). :-)))
W tym roku (od 21 do 26 października) jadę blachosmrodem. Mam LPG, więc
podróż w jedną stronę kosztować mnie będzie ok 85 zł. (Wawa - Hel 470 km,
spalanie LPG na trasie ok 9 l / 100 km)
Pozdrawiam,
Franek Grzegorek
W tym roku (od 21 do 26 października) jadę blachosmrodem. Mam LPG, więc
podróż w jedną stronę kosztować mnie będzie ok 85 zł. (W-wa - Hel to 470 km,
spalanie LPG na trasie ok. 9 litrów/100 km)Pytanie, czy ta Twoja instalacja gazowa działa także na hel? Zresztą to
niebezpieczne...
A O TO ZALETY:
Nie musielibyście martwić się o swój bagaż, że wam ukradną.
Wiadomo, jak niebezpieczna jest podróż nocną "rzeźnią Kołobrzeską" :-(
Poza tym jak ktoś podróżuje sam w samochodzie, to wie, jak drogie i złej
jakości potrafi być paliwo (LPG) na stacji benzynowej.
Zmęczenie kierowcy, który cały dzień siedzi za kółkiem swojego "blachosmrodu"
też odgrywa tutaj znaczną rolę. Możesz zasnąć za kierownicą lub spowodować jakiś
wypadek na drodze.
Mam wielką nadzieję, że w razie czego zgłoszą się później kolejne osoby
zainteresowane tym środkiem lokomocji.
Pozdrawiam
Ryflak z Milanówka
Może uda się dla Was zorganizować specjalnego "Busa" z Warszawy i z powro-
tem, który zawiezie wszystkich na Hel. Byłoby to najtańsze rozwiązanie niż
indywidualny dojazd na własną rękę na miejsce wycieczki (Wojskowa Kolej
Polowa na Helu).
Pozostaje tylko wspominać rozkład z początku lat 90-tych gdy najszybszy
expres na trasie W-wa Gdańsk Gł miał czas 3:21 minut:D
GN
| aleksandria zgodnie z przewidywaniami w odstawkę (choć frekwencję ma
| niezłą), a Polonez do Mińska Maz, Siedlec i dalej telepie się gorzej od
| pośpiesznego...Ale za to wydano kupę kasy na bezsensowny remont. Brawo PKP.
GN
za Siedlcami remont jest aktualnie prowadzony. Za łukowem nic nie
ruszone a stan torów fatalny
| Pozostaje tylko wspominać rozkład z początku lat 90-tych gdy najszybszy
| expres na trasie W-wa Gdańsk Gł miał czas 3:21 minut:DBył to IC Neptun, który od Warszawy Wsch do gdanska sie nie
zatrzymywał. Pozostałe miały czas ok 15 minut dłuższy
MJ