Wzorcowe przykłady rozwiju regionalnych linii kolejowych w Niemczech


Oglądasz wersję archiwalną wątku "Wzorcowe przykłady rozwiju regionalnych linii kolejowych w Niemczech" z forum pl.misc.kolej


stoker...@o2.pl - 27 Wrz 2007, 03:28


innym, dotyczącym zakupu szynobusów w Wielkopolsce.
W Niemczech kilka lat temu zawiązano organizację Allianz Pro Schiene,
mającą na celu wspieranie inicjatyw związanych z rozwojem lokalnych
linii kolejowych.
Na stronce ww. organizacji znaleźć można ciekawą broszurę dotyczącą
tej kwestii - także w języku polskim, choć ta akurat jest mocno
okrojona względem niemieckiej, bo zawiera jedynie 5 przykładów, wobec
16 w wersji niemieckiej, ale i tak ją gorąco polecam.
Jest to idealny materiał poglądowy dla zmobilizowania np. lokalnych
samorządów do starania się o powrót kolei w ich strony.
Oto liniki:
Wersja niemiecka:
http://www.allianz-pro-schiene.de/pdf/ApS_Positivbeispiele_Aufl2_0606...
Wersja polska:
http://www.allianz-pro-schiene.de/cms/upload/pdf-Dateien/Publikatione...

U mnie niestety wersja polska chodzi ciężko i muszę ją "przełączać"
strona po stronie, ale może w innych przeglądarkach wygląda to lepiej.

Pozdrawiam,

BJ



stoker...@o2.pl - 27 Wrz 2007, 03:35

Gdyby ktoś reflektował na wersję papierową (polską) tego wydawnictwa,
to zainteresowanym mogę ją sprezentować (mam kilkanaście sztuk), ale
pod warunkiem że pojawią się w Szczecinie i odbiorą ją osobiście, bo
na pocztę chodzić nie mam czasu.
Mój nr GG: 5976084

BJ


Aron - 27 Wrz 2007, 03:40


Jest to idealny materiał poglądowy dla zmobilizowania np. lokalnych
samorządów do starania się o powrót kolei w ich strony.



No juz ja widze jak np. samorzad Lubartowa wyda zlotowke na powrot
kolei do Lubartowa :-)

pozdrawiam aron


3704 - 27 Wrz 2007, 05:18


No juz ja widze jak np. samorzad Lubartowa wyda zlotowke na powrot kolei
do Lubartowa :-)



No wlasnie - bo to Lubartow :)

tg



Aron - 27 Wrz 2007, 05:21


No wlasnie - bo to Lubartow :)



Burmistrz Lubartowa powiedzial, ze jemu kolej w miescie  to tylko
zawadza. No i w sumie ma racje, bo linia kolejowa jest polozona bardzo
niekorzystnie podobnie jak dworzec.

A moze burmistrz ma zle wspomnienia z lat mlodosci jak to jeszcze
pociagi w Lubartowie jezdzily dosc czesto i czasami na przejezdzie na
Lipowej trzeba bylo dlugo czekac. Dzis na szczescie ruch na Lipowej
odbywa sie bez przeszkod.

pozdrawiam aron


Bogumił Kloczkowski - 27 Wrz 2007, 07:40


Burmistrz Lubartowa powiedzial, ze jemu kolej w miescie  to tylko
zawadza. No i w sumie ma racje, bo linia kolejowa jest polozona bardzo
niekorzystnie podobnie jak dworzec.



 Jak jest daleko od miasta, to co mu przeszkadza? Chyba ma jakieś
urojenia... No i jest mało uświadomony transportowo ale to już inna bajka

;]

Aron - 27 Wrz 2007, 07:47


 Jak jest daleko od miasta, to co mu przeszkadza?



Przeszkadza, bo linia kolejowa utrudnia przejazd miedzy centrum miasta
a zachodnimi przedmiesciami.

<Chyba ma jakieś

urojenia... No i jest mało uświadomony transportowo ale to już inna bajka



No chyba mieszkancy zrobiliby z niego w wyborach siekane kotlety gdyby
wywalil miliony na PKP :)




ten mysle ze porzadzi dlugo - daj mu Boze zdrowie

pozdrawiam aron


3704 - 27 Wrz 2007, 11:34

ten mysle ze porzadzi dlugo - daj mu Boze zdrowie



I nyske :]

tg


głos na puszczy - 29 Wrz 2007, 05:47

No chyba mieszkancy zrobiliby z niego w wyborach siekane kotlety gdyby
wywalil miliony na PKP :)



Na PKP tak ale na kolej niekoniecznie.

Nie wszędzie szanowny Aronie jest Polska B (mentalnie). Wiosną byłem w
Łagowie, gdzie organizuje się dużo konferencji, i właściciele ośrodka
byli bardzo niezadowolenie z kwestii dojazdu gości. Mówili że psuje im
to biznes. Faktycznie był to problem, jak ktoś przyjechał samochodem to
był bez przerwy molestowany o wożenie do Świebodzina. Firma busowa
Brunatni (!?jakieś fascynacje NSDAP czy chodzi o węgiel?) nawet nie ma
rozkładu w sieci, w święta praktycznie nie jeździ, PKS też marnie, a
kolej byłaby w sam raz.


spp - 29 Wrz 2007, 05:55


Nie wszędzie szanowny Aronie jest Polska B (mentalnie). Wiosną byłem w
Łagowie, gdzie organizuje się dużo konferencji, i właściciele ośrodka
byli bardzo niezadowolenie z kwestii dojazdu gości. Mówili że psuje im
to biznes. Faktycznie był to problem, jak ktoś przyjechał samochodem to
był bez przerwy molestowany o wożenie do Świebodzina. Firma busowa
Brunatni (!?jakieś fascynacje NSDAP czy chodzi o węgiel?) nawet nie ma
rozkładu w sieci, w święta praktycznie nie jeździ, PKS też marnie, a
kolej byłaby w sam raz.



No właśnie.

A w bardziej cywilizowanych krajach hotele mają własne busy do obsługi
gości :)

Oczywiście łatwiej narzekać niż zrzucić się przez kilku właścicieli
takich ośrodków, założyć własne przedsiębiorstwo przewozowe i wozić tych
gości dokąd chcą.
Albo dorzucić się do remontu tej interesującej linii, zwłaszcza, że
autostrada, która już w przyszłym roku ma przeciąć okolice nie spowoduje
likwidacji linii (w przeciwieństwie do ostatecznego wykończenia
Zbąszyń-Lewiczynek).


Aron - 29 Wrz 2007, 07:03


Na PKP tak ale na kolej niekoniecznie.



Poki co PKP = kolej. Niestety.

Nie wszędzie szanowny Aronie jest Polska B (mentalnie).



Na szczęście na Lubelszczyznie jest mentalnie Polska B, bo gdyby była
Polska A to pewnie jadąc z Lublina do Lubartowa trzeba byloby czekac
godzine czy pol godziny na pociag. A tak busy smigaja co 5 minut i
czekac nie trzeba.

Wiosną byłem w
Łagowie, gdzie organizuje się dużo konferencji, i właściciele ośrodka
byli bardzo niezadowolenie z kwestii dojazdu gości. Mówili że psuje im
to biznes. Faktycznie był to problem, jak ktoś przyjechał samochodem to
był bez przerwy molestowany o wożenie do Świebodzina. Firma busowa
Brunatni (!?jakieś fascynacje NSDAP czy chodzi o węgiel?) nawet nie ma
rozkładu w sieci, w święta praktycznie nie jeździ, PKS też marnie, a
kolej byłaby w sam raz.



E tam. Przyjedz sobie do Deblina ( to taka wyspa Polski A w Polsce B -
70 odjazdow pociagow dziennie) i zobacz czy to miasto sie jakos
faktycznie cudownie rozwija w porownaniu z Lubartowem czy Zamosciem.
Moim zdaniem nie.
Jak jest madry burmistrz, to i bez kolei pasazerskiej da sobie rade.
Jak wladza durna, to i kolej nie pomoze.

pozdrawiam aron


dr wolke - 29 Wrz 2007, 08:04

Na szczęście na Lubelszczyznie jest mentalnie Polska B, bo gdyby była
Polska A to pewnie jadąc z Lublina do Lubartowa trzeba byloby czekac
godzine czy pol godziny na pociag. A tak busy smigaja co 5 minut i
czekac nie trzeba.



Lubartów to jest taki ewenement w skali całego kraju - pół miasta to "busiarze"
ludzie się z tego utrzymują więc proceder ten kwitnie siłą rzeczy. Jednak i dla
kolei znalazłoby się tam miejsce. Pragnę zauważyć, że bus dojedzie do na dworzec
autobusowy do Lublina i co dalej? dla jadących w południowe rejony miasta kolej
mogłaby być atrakcyjna.

Poza tym zastanawiam się kto rozsądny jeździ busem do Lubartowa, tamtejsze
busiki są już mocno naruszone zębem czasu, panuje w nich wszechobecny brud,
miejsca mało - a cena 2,50.
Równie często jeżdżą tam wszelkiej maści PKSy, często dość nowoczesne - komfort
jazdy nieporównanie lepszy, no i cena 2 zł. Zważ Aronie, że jakoś busiarze nie
schodzą do tego poziomu - znaczy to, że 2,50 to dla nich granica przeżycia...
Dodam, że czas jazdy jest porównywalny

czy faktycznie cudownie rozwija w porownaniu z Lubartowem czy Zamosciem.



A Lubartów tak się cudownie rozwija???
A Zamość - bywam tam od czasu do czasu i z roku na rok to miasto ulega coraz
dalszej peryferyzacji.
No i twoje fantastyczne busy - owszem jadą do Lublina w 1:30, ale zechciej nimi
dojechać do dworca kolejowego (np. na przesiadkę na pociąg) - okazuje się, że
nie da się (znaczy da się, ale jak dopłacisz i inni pasażerowie się łaskawie
zgodzą).

W podróżowaniu mimo wszystko ważne jest jeszcze jedno - rachunek
prawdopodobieństwa. Jesteś w Lublinie i chcesz dotrzeć do Warszawy - masz wybór:
PKP PR vs. Contbus. Zastanów się, która podróż ma większe szanse zakończenia się
niepowodzeniem dla twojego zdrowia lub życia? I wcale nie chodzi mi oto, że
kierowca busika pruje Vśr=120km/h, a ty obijasz się głową o sufit (on może być
mistrzem kierownicy) - zabić lub okaleczyć może Cię przez przypadek każdy inny
kierowca. Czytałem ostatnio, że w Polsce roczne całkowite koszty spowodowane
przez kolizje na drogach sięgają 30 mld zł, jak dla mnie to wystarczający
argument do dotowania kolei. Co roku z powodu wypadków drogowych nasz kraj traci
ok. 6000 podatników (których wychowano, wykształcono - to też kosztuje).

Pozdrawiam, i jak dla mnie EOT...

dr wolke


Aron - 29 Wrz 2007, 08:23


Lubartów to jest taki ewenement w skali całego kraju - pół miasta to "busiarze"
ludzie się z tego utrzymują więc proceder ten kwitnie siłą rzeczy.



Bez przesady. Kilkanaście firm to nie pół miasta.

<Jednak i dla

kolei znalazłoby się tam miejsce.



Być może, ale nie byłbym tego pewien.

< Pragnę zauważyć, że bus dojedzie do na dworzec

autobusowy do Lublina i co dalej? dla jadących w południowe rejony miasta kolej mogłaby być atrakcyjna.



Busem wychodzi 2 zł do Lublina + 1 zł prywatnym w południowe rejony
miasta albo 1,80 zł MPK. A cennik PKP na takim dystansie mówi 6 zł.

Poza tym zastanawiam się kto rozsądny jeździ busem do Lubartowa,



Ja.

tamtejsze busiki są już mocno naruszone zębem czasu, panuje w nich wszechobecny brud, miejsca mało - a cena 2,50.



Ja jezdzę busami parczewskimi albo bialskimi do Lubartowa, czasami tez
lukowskimi. Zoltkami nie jezdze. Podrozuje mi sie bardzo przyjemnie. A
w niektorych cena wynosi 2,00 zl.

Równie często jeżdżą tam wszelkiej maści PKSy, często dość nowoczesne - komfort jazdy nieporównanie lepszy, no i cena 2 zł.



Ktorez to PKSy sa takie nowoczesne? Moze czasami Olsztyn podstawi
Neoplana, Bialystok cos lepszego, no i dojazdowki radzynskie na kursy
dalekobiezne. Reszta zwykle zlomy hadziewiony, no moze raz w tygodniu
miedrzyrzeckie Gemini sie trafi albo Solbus z Lukowa.

Zważ Aronie, że jakoś busiarze nie
schodzą do tego poziomu - znaczy to, że 2,50 to dla nich granica przeżycia...



Sa tez busy w ktorych sie placi 2 zl. A jak myslisz jaka jest granica
przezycia dla PKSow na tej trasie? Oprocz bialskiego wszystkie PKSy w
woj. lubelskim maja dlugi.

A Lubartów tak się cudownie rozwija???



nie wydaje mi sie zeby byl biedniejszy od Deblina.

A Zamość - bywam tam od czasu do czasu i z roku na rok to miasto ulega coraz dalszej peryferyzacji.



No ale w porownaniu z Chelmem ktory ma kible co godzine to chyba
Zamosc to jest jakis osmy cud swiata, czyz nie?

No i twoje fantastyczne busy - owszem jadą do Lublina w 1:30, ale zechciej nimi dojechać do dworca kolejowego (np. na przesiadkę na pociąg) - okazuje się, że nie da się (znaczy da się, ale jak dopłacisz i inni pasażerowie się łaskawie zgodzą).



PKP jest w woj. lubelskim przewoznikiem trzeciorzednym - trudno zeby
bus zamojski dopasowywal sie do potrzeb tej garstki osob ktora chce
sie przesiadac w Lublinie na pociag. Jakby co to przeciez mozna
dojechac na PKP autobusem miejskim.

W podróżowaniu mimo wszystko ważne jest jeszcze jedno - rachunek
prawdopodobieństwa. Jesteś w Lublinie i chcesz dotrzeć do Warszawy - masz wybór: PKP PR vs. Contbus. Zastanów się, która podróż ma większe szanse zakończenia się niepowodzeniem dla twojego zdrowia lub życia?



Nie slyszalem, zeby ktos zginal w busie Contbusa. A w pociagach kradna
i bija.

I wcale nie chodzi mi oto, że
kierowca busika pruje Vśr=120km/h, a ty obijasz się głową o sufit (on może być mistrzem kierownicy) - zabić lub okaleczyć może Cię przez przypadek każdy inny kierowca.



Tak samo w pociagu moga ci przywalic w leb czyms ciezkim i okrasc. No
chyba ze Jakub Klama zareczy, ze w pociagach PKP w ogole nie jezdza
zlodzieje i bandyci.

< Czytałem ostatnio, że w Polsce roczne całkowite koszty spowodowane

przez kolizje na drogach sięgają 30 mld zł, jak dla mnie to wystarczający
argument do dotowania kolei.



Obawiam sie, ze wieksze straty powoduje utrzymywanie molocha o nazwie
PKP.  Poza tym zauwaz, ze wypadki powstaja nie tylko z winy kierowcow
- takze pieszych albo fatalnego stanu drog, ktory jest spowodowany
m.in. przeznaczaniem pieniedzy na kible ktore woza 20 osob.

Co roku z powodu wypadków drogowych nasz kraj traci
ok. 6000 podatników (których wychowano, wykształcono - to też kosztuje).



Co roku nasz kraj traci miliardy poprzez dotowanie PKP, a gdyby te
pieniadze ktore ida na smierdzace kible wozace 20 osob przeznaczyc np.
na becikowe, to zapewne mielibysmy ze 100 000 obywateli co roku
wiecej.

Pozdrawiam, i jak dla mnie EOT...



Jedz do Lubartowa i przekonaj ludzi, zeby jezdzili do Lublina
pociagiem. Powodzenia :-)

pozdrawiam aron


Leschek Jeschke - 29 Wrz 2007, 08:32

spp schrieb:

A w bardziej cywilizowanych krajach hotele mają własne busy do obsługi
gości :)



http://bahn.eu07.pl/bahn/kudowa/html/kudowa_4.html


Adam Płaszczyca - 29 Wrz 2007, 09:22


Łagowie, gdzie organizuje się dużo konferencji, i właściciele ośrodka
byli bardzo niezadowolenie z kwestii dojazdu gości. Mówili że psuje im
to biznes.



No to skoro tak mu z tym źle, to niech się skrzyknie z innymi i niech
powołaja firme, która ten problem im rozwiąże. Jakiż problem?


Adam Płaszczyca - 29 Wrz 2007, 09:24


Lubartów to jest taki ewenement w skali całego kraju - pół miasta to "busiarze"
ludzie się z tego utrzymują więc proceder ten kwitnie siłą rzeczy. Jednak i dla
kolei znalazłoby się tam miejsce. Pragnę zauważyć, że bus dojedzie do na dworzec
autobusowy do Lublina i co dalej? dla jadących w południowe rejony miasta kolej
mogłaby być atrakcyjna.



Dla kolei by się znalazło - transport towarów.


Aron - 29 Wrz 2007, 09:57


Dla kolei by się znalazło - transport towarów.



No to jest oczywiste, ale nam tu chodzilo o kolej pasazerska. Moze
jedynie widzialbym tam jakis szynobus dowozacy ludzi do Lublina ktorzy
chca sie przesiasc na pociagi gdzies dalej w Polske typu Krakow czy
Katowice, ale tez nie jestem przekonany czy by na siebie zarobil. No i
oczywiscie to fatalne polozenie dworca PKP w Lubartowie...

pozdrawiam aron


Aron - 29 Wrz 2007, 09:58


No to skoro tak mu z tym źle, to niech się skrzyknie z innymi i niech
powołaja firme, która ten problem im rozwiąże. Jakiż problem?



Problem zapewne bedzie z otrzymaniem koncesji na linie busowa, bo
wiadomo jak z tym jest w .pl Trzeba nalatac sie wiele miesiecy po
urzedach a i tak beda ciagle marudzic.

pozdrawian aron


Kolejna niewielka zmiana na stronie i prośba do znawców tematu 'tabor kolejowy'.
Pociąg towarowy prowadzony przez pijanych maszynistów zablokował trasę kolejową Łódź - Warszawa
[Dolny Śląsk] Władze Jedliny-Zdroju chcą przejąć od PKP nieczynne obiekty kolejowe
"Ożywić linię kolejową"-czyli reaktywacja na odcinku Kościerzyna-Nowy Barkoczyn
(prasa) (kuj-pom) Śmierć przed pustym torem kolejowym
"rozbiórka wojskowej bocznicy kolejowej nr 502 w Gdyni - Grabówku"
[pr] Wrocławski wagony kolejowe staną w muzeach Holocaustu
  • ken bigley
  • dziewczyna pozna chB3opaka z torunia
  • wtspa gier
  • rozklad jazdy busow lublin
  • oliver dragojevic
  • hata konska
  • osrodek wczasowy mswia swinoujscie
  • index 2560
  • weeler rowery
  • Zbiór wątków z for dyskusyjnych !! Strona Główna